Już jest! Powstał właśnie pierwszy polski lek na koronawirusa

0
Lek na koronawirusa

Na taką wiadomość wszyscy czekaliśmy. Walka z koronawirusem w Polsce będzie jeszcze bardziej skuteczna! Wszystko przez powstanie pierwszego polskiego leku na koronawirusa. To duża szansa na wyzdrowienie osób, które najciężej przechodzą COVID-19.

Lek na koronawirusa już w Polsce

Ministerstwo Zdrowia informuje o 974 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Łącznie, od początku trwania pandemii, to już blisko 82 tysiące zachorowań na COVID-19. Tymczasem dużo bardziej pozytywne informacje przekazała Polska Agencja Prasowa. Wreszcie możemy to powiedzieć – mamy pierwszy polski lek na koronawirusa!

Nie jest to co prawda szczepionka, która chroniłaby przed zakażeniem koronawirusem, ale lek, który daje nadzieję wielu obecnym, a także przyszłym chorym.

„Lek wyprodukowała lubelska spółka biotechnologiczna z osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo” – przekazała PAP, powołując się na słowa senatora Grzegorza Czeleja, który wypowiedział je podczas konferencji prasowej w Lublinie.

Czy to oznacza, że lek trafi od razu do szpitali lub aptek? Niestety, ale nie. Będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, aż zostanie podany pierwszym pacjentom. Najpierw lek na koronawirusa trafi do badań klinicznych.

Senator na konferencji w Lublinie zaprezentował ampułkę leku, a także przekazał, że będzie on podawany pacjentom domięśniowo. Lek został wyprodukowany przez Biomed Lublin. W tej chwili do dyspozycji jest około 3 tysiące ampułek.

Cała produkcja, jak przekazano na konferencji w Lublinie, polegała na frakcjonowaniu osocza. Z pewnością niewiele to mówi, ale ważne, że lek jest skuteczny i zwalczy koronawirusa. Najpierw jednak muszą zostać spełnione wszystkie wymagane procedury, łącznie ze wspomnianymi wyżej badaniami klinicznymi. Dlatego też badania kliniczne obejmą około 400 pacjentów w czterech różnych ośrodkach. Pierwsi chętni otrzymają lek jeszcze w tym roku. A kiedy będzie dostępny, powiedzmy, publicznie?

„Myślę, że przyszły rok, początek przyszłego roku to jest ten moment, kiedy chcielibyśmy mieć ten lek dostępny dla szerszego grona pacjentów” – przekazał na konferencji prasowej Szef Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, prof. Krzysztof Tomasiewicz.

źródło: PAP

Zobacz nasze pozostałe newsy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here