W nocy z 10 na 11 lutego 2024 r., w domu przy ul. Wapiennej w Sosnowcu, doszło do wstrząsającej tragedii. 33-letni Piotr B. zamordował swoich rodziców – 67‑letnią Ewę B. oraz 66‑letniego Marka B. Napastnik zadawał im kolejne ciosy nożem, a oboje zmarli błyskawicznie po otrzymaniu kilkunastu ran.
Po dokonaniu zbrodni Piotr B. próbował uciec. Wsiadł do samochodu i ruszył w kierunku Czech, zabierając ze sobą pojazd i karty bankowe rodziców. Nie wiadomo, dlaczego zmienił plany – porzucił samochód pod Zabrzem i udał się do Warszawy.
Tam doszło do kolejnego dramatycznego momentu. Mężczyzna wszedł na teren zajezdni autobusowej i przyznał się do zbrodni kierowcy autobusu, mówiąc: „Zabiłem rodziców”. Kierowca natychmiast wezwał policję. Funkcjonariusze z Sosnowca, po wyważeniu drzwi domu, znaleźli dwa ciała.
Proces Piotra B. odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Wyrodny syn został skazany na dożywocie. Obrona próbowała zaskarżyć wyrok, argumentując, że kara jest zbyt surowa, jednak Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymał wyrok w całości. Piotr B. spędzi resztę życia w więziennej celi.
Ta dramatyczna zbrodnia wstrząsnęła społecznością Sosnowca i stała się tragicznym przykładem, jak napięcia rodzinne, brak wsparcia i nierozwiązane konflikty mogą prowadzić do niewyobrażalnej tragedii. Teraz mężczyzna odpowie za tą straszną zbrodnię, ruszył proces w tej sprawie.














































