Województwo pomorskie pogrążyło się w żałobie po dwóch dramatycznych zdarzeniach, do których doszło tego samego dnia. We wtorek, 4 listopada 2025 roku, życie straciło dwoje nastolatków — 15-letni chłopiec z Połchowa w powiecie puckim oraz 13-letnia dziewczynka z Czarnego w powiecie człuchowskim. Oboje zostali śmiertelnie potrąceni przez pociągi.
Śmierć na torach w Połchowie
Do pierwszego zdarzenia doszło przed południem w miejscowości Połchowo, na trasie kolejowej Gdynia Główna – Hel. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 15-latek znalazł się na torach w chwili, gdy nadjeżdżał pociąg osobowy. Pomimo natychmiastowej reakcji maszynisty i podjętej próby hamowania, nie udało się uniknąć tragedii. Chłopiec zginął na miejscu.
Policja i prokuratura rejonowa w Pucku prowadzą postępowanie, mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Śledczy nie wykluczają żadnego z możliwych scenariuszy, w tym wypadku losowego, nieszczęśliwego upadku lub działania celowego.
Kolejny dramat w Czarnem
Zaledwie kilka godzin później, przed godziną 19:30, do podobnego zdarzenia doszło w miejscowości Czarne w powiecie człuchowskim. Tam pod kołami pociągu zginęła 13-letnia uczennica miejscowej szkoły podstawowej.
Na miejscu pracowali policjanci, prokurator oraz służby techniczne PKP. Według relacji świadków, dziewczynka miała przebywać w rejonie torowiska bez opieki dorosłych. Funkcjonariusze analizują nagrania z kamer i przesłuchują świadków.
Śledztwa w toku
Oba zdarzenia — choć odległe od siebie o ponad 150 kilometrów — wstrząsnęły mieszkańcami Pomorza. Policja apeluje o rozwagę i zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie torowisk. Równocześnie biegli z zakresu psychologii dzieci i młodzieży zostali poproszeni o wsparcie dla rodzin ofiar i uczniów szkół, do których uczęszczali zmarli nastolatkowie.
Śledczy nie potwierdzają, by oba przypadki miały jakikolwiek bezpośredni związek ze sobą, jednak w obu analizowane są także wątki dotyczące presji rówieśniczej i problemów emocjonalnych młodych ludzi.
Tragiczny dzień na Pomorzu
Wtorkowe zdarzenia na torach stały się jednym z najtragiczniejszych dni dla regionu w ostatnich miesiącach. Władze lokalne i pedagodzy przypominają o potrzebie rozmów z młodzieżą i reagowania na niepokojące sygnały.
– To dramat, którego żadne słowa nie są w stanie opisać. Musimy zrobić wszystko, by pomóc młodym ludziom w trudnych emocjach i kryzysach – mówi jedna z nauczycielek ze szkoły w Czarnem.
Tragedia w Połchowie i Czarnem pokazuje, jak kruche potrafi być życie i jak wielką rolę odgrywa czujność dorosłych. W obu miejscowościach mieszkańcy zapalili znicze w miejscach śmierci nastolatków, oddając im cichy hołd.











































