Zniewolona. Katerina Kowalczuk podzieliła się niesamowitymi wspomnieniami (FOTO)

0
17984
Zniewolona, czyli Katerina Kowalczuk

Wszyscy fani serialu Zniewolona z utęsknieniem wyczekują trzeciego sezonu. Ukraińska produkcja kostiumowa została w Polsce niemalże wyniesiona na piedestał. Olbrzymią popularność zyskała także główna bohaterka, Katerina Kowalczuk. Pojawiają się nawet odważne głosy, że w Polsce jest bardziej popularna, niż na Ukrainie, czy w Rosji. Fani z zaciekawieniem spoglądają, co u niej słychać. Aktorka podzieliła się niesamowitymi wspomnieniami fotograficznymi z podróży do Stanów Zjednoczonych. Prezentujemy je w galerii zdjęć poniżej.

Katerina Kowalczuk i wspomnienia z podróży

Nie ma wątpliwości, że Katerina Kowalczuk szybko stała się jedną z najbardziej popularnych aktorek w Polsce. Obecnie telewidzowie mogą oglądać powtórki serialu Zniewolona. Nowy sezon zostanie wyemitowany w TVP dopiero w 2021 roku. Sama Kowalczuk wielokrotnie wspominała, że marzy jej się także rola w Hollywood. Co ciekawe, aktorka poczyniła już w tym kierunku pierwsze kroki.

[ngg src=”galleries” ids=”43″ display=”basic_imagebrowser” display_view=”default”]

DZISIAJ GRZEJE:  Doda, Manowska, Mucha, Krzan i inne gwiazdy. Zobacz jak wyglądały kiedyś

Swego czasu Katerina Kowalczuk na dość długo zadomowiła w Stanach Zjednoczonych. Na zdjęciach powyżej można oglądać widoki, jakie miała okazje podziwiać. Trzeba uczciwie przyznać, że jest czego pozazdrościć.

Kowalczuk zatrudniła nawet menadżera ze Stanów Zjednoczonych, który miał jej pomóc podbić Hollywood. Rosyjska aktorka wykonała już pierwszy krok, dzięki roli w filmie „Roy”. Czy to otworzy jej drogę do wielkiej kariery? Z pewnością jest za wcześnie, by wyrokować.

DZISIAJ GRZEJE:  Przepis na domowe lody w 30 minut. Potrzebujesz tylko kilku składników

Wobec planów podbijania amerykańskiego kina, wszyscy zaczęli się obawiać, że Katerina Kowalczuk nie wystąpi w 3 sezonie serialu „Zniewolona”. Jak zapewniają jednak producenci, powodów do obaw nie ma i wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

źródło: mat. prasowe, Instagram

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here