Godziny dla seniorów nie wypaliły. Sklepy przepełnione

0
Godziny dla seniorów

Rząd zdecydował się na wprowadzenie rozporządzenia, które zawierało specjalne godziny dla seniorów. Miało to na celu zabezpieczenie najbardziej narażonych na zarażenie koronawirusem. Tymczasem większość emerytów z tego przywileju nie korzysta i woli stać w gigantycznych kolejkach poza uprawnionymi godzinami.

Od 1 kwietnia rząd wprowadził dodatkowe ograniczenia w zakupach. W godzinach 10-12 wszystkie markety takie jak Biedronka czy Tesco oraz mniejsze sklepy mają obowiązek wpuszczania do środka tylko osoby po 65 roku życia. „Godziny dla seniorów” miały za zadanie uchronić emerytów przed zarażeniem się COVID-19 w czasie zakupów z ludźmi z innych grup wiekowych.

Godziny dla seniorów

źródło: Facebook

Sprzedawcy załamują ręce

Część osób 65+ chętnie korzysta z dodatkowych przywilejów i robi zakupy zgodnie z zaleceniami. Jednak jest to tylko niewielka grupa, która postanowiła wykorzystać specjalne godziny dla seniorów. Wielu z nich woli przyjść do sklepu kilka razy dziennie lub po prostu późniejszą porą. Taka sytuacja skutkuje tym, że sklepy pomiędzy godzinami 10-12 są niemal puste, natomiast później tworzą się gigantyczne kolejki.

Godziny dla seniorów

źródło: Facebook

W rzeczywistości nie tak miało to wyglądać, jednak wiele osób starszych ma sobie za nic wprowadzone zasady. Godziny dla seniora miały był ułatwieniem i pomocą w zapobieganiu zarażeń u osób starszych – stały się jednak jeszcze większym problemem i zagrożeniem.

Dlaczego godziny dla seniorów nie wypaliły?

Większość osób starszych ma swoje przyzwyczajenia, które ciężko wykorzenić. Jeżeli chodzili do sklepu o 7 rano czy o 14 –  to tak będą chodzić i żadne przywileje ich nie skuszą. Oprócz tego wielu z nich cechuje się bardzo lekkim podejściem do całej sytuacji. Seniorzy są zdania, że „swoje już przeżyli”, więc po co przestrzegać zasad?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here