Atak nożem na Bielanach. Ranny 28-latek trafił do szpitala, zatrzymano kobietę

0
651

W sobotnie popołudnie, 8 listopada, na warszawskich Bielanach doszło do groźnego incydentu z użyciem noża. W rejonie ulicy Szegedyńskiej 28-letni mężczyzna został zaatakowany przez 39-letnią kobietę. Poszkodowany z ranami kłutymi trafił do szpitala.

DZISIAJ GRZEJE:  Zapiekanki z chleba tostowego - przepis

Jak informuje portal Miejski Reporter, do zdarzenia doszło około godziny 13:00. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że między kobietą a mężczyzną doszło do sprzeczki, która zakończyła się atakiem nożem. Ranny 28-latek zdołał oddalić się z miejsca zdarzenia. Chwilę później został odnaleziony przez służby ratunkowe, które udzieliły mu pierwszej pomocy. Następnie został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.

DZISIAJ GRZEJE:  Zabiła własne dziecko! Chciała nauczyć synka tabliczki mnożenia. Potem coś w niej pękło

Policjanci szybko zatrzymali 39-letnią kobietę podejrzaną o dokonanie ataku. Została przewieziona na komisariat, gdzie prowadzone są z nią czynności procesowe. Funkcjonariusze nie ujawniają jeszcze, jaki był motyw zdarzenia.

Na miejscu pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki. Zabezpieczono narzędzie, którym najprawdopodobniej posłużyła się sprawczyni. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności ataku — przekazała w rozmowie z mediami mł. asp. (imię i nazwisko można wstawić po ujawnieniu przez policję).

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia na Pomorzu. Dwoje nastolatków zginęło tego samego dnia na torach

To nie pierwszy przypadek agresji w tej części Bielan. Mieszkańcy ulicy Szegedyńskiej zwracają uwagę, że w ostatnich miesiącach okolica staje się coraz bardziej niebezpieczna. Latem doszło tam do kilku innych interwencji policyjnych związanych z awanturami i napaściami.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia w Pruszkowie. Dziewięć osób rannych w potężnym zderzeniu dwóch aut. NOWE FAKTY

Śledztwo w sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Kobiecie, która została zatrzymana, mogą zostać postawione zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Grupa policjantów zatrzymuje mężczyznę na chodniku w pobliżu radiowozu, w tle widać osoby obserwujące zdarzenie.

DZISIAJ GRZEJE:  Telefon sam wezwał pomoc, ale było już za późno. Tragiczny wypadek 20-latka w Czańcu