Na drodze krajowej nr 1 w Pszczynie doszło we wtorek wieczorem do poważnego wypadku drogowego z udziałem ośmiu pojazdów, w tym ciężarówki. Według ustaleń policji 34-letni kierowca luksusowego BMW, poruszając się z bardzo dużą prędkością, wjechał w samochody stojące w korku.
Siła uderzenia była tak duża, że kolejne auta zaczęły wpadać na siebie, tworząc karambol. Na miejscu interweniowały wszystkie służby ratunkowe, w tym dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Groźne zderzenie na krajowej jedynce
Do zdarzenia doszło we wtorek 21 października po godzinie 18:00 na odcinku DK-1 w rejonie skrzyżowania z ulicą Bieruńską, w kierunku Bielska-Białej. Jak informuje policja, najpierw doszło tam do niewielkiej kolizji, w wyniku której na pasie ruchu utworzył się korek.
Kilka minut później w zator wjechał z dużą prędkością kierowca elektrycznego BMW. Według relacji świadków, samochód gwałtownie przyspieszył po ruszeniu ze świateł na pobliskim skrzyżowaniu, po czym w ciągu kilku sekund z ogromną siłą uderzył w stojące w korku pojazdy. „Siła zderzenia była potężna. Część aut została dosłownie wepchnięta jedno w drugie” – relacjonuje jeden ze świadków w rozmowie z portalem Pless.pl.
Cztery osoby trafiły do szpitala
W wyniku karambolu uszkodzonych zostało co najmniej osiem pojazdów. Cztery osoby, w tym kierowca BMW, zostały przewiezione do szpitali w regionie. Jedna z nich – w stanie ciężkim – została przetransportowana śmigłowcem LPR do placówki medycznej w Katowicach.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Droga w kierunku Bielska-Białej była całkowicie zablokowana do późnych godzin wieczornych.
Testowe BMW o mocy ponad 600 KM
Nieoficjalnie wiadomo, że kierowca poruszał się nowym, elektrycznym BMW i5 M60 – modelem o mocy ponad 600 koni mechanicznych i napędzie na cztery koła. Samochód miał pochodzić z salonu dealerskiego i być wykorzystywany do jazd testowych. Policja nie potwierdza jeszcze tych informacji, ale w mediach pojawiają się relacje, że mężczyzna testował auto w ramach jazdy próbnej.
„To bardzo szybki samochód – osiąga 100 km/h w niespełna 3,8 sekundy. Jeśli kierowca zbyt mocno wcisnął pedał przyspieszenia, mógł stracić panowanie nad pojazdem” – mówi anonimowo jeden z lokalnych instruktorów nauki jazdy.
Policja bada przyczyny tragedii
Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie prowadzą szczegółowe dochodzenie w sprawie przyczyn i okoliczności wypadku. Zabezpieczono zapis z kamer monitoringu oraz nagrania z rejestratorów jazdy. Śledczy będą ustalać m.in.:
z jaką prędkością poruszał się kierowca BMW,
czy auto było używane zgodnie z warunkami jazdy testowej,
oraz czy w momencie zdarzenia kierowca był trzeźwy.
Jak poinformowała policja, 34-latek odniósł obrażenia, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Odpowiedzialność i apel policji
Śląska policja przypomina, że jazda próbna czy testowanie osiągów samochodu nie zwalnia kierowców z odpowiedzialności za bezpieczeństwo na drodze. „Każdy, kto prowadzi pojazd, ma obowiązek dostosować prędkość do warunków ruchu. Niewielki błąd przy dużej prędkości może mieć tragiczne skutki” – podkreślają funkcjonariusze.
W najbliższych dniach prokuratura ma zdecydować o ewentualnych zarzutach wobec kierowcy.
Droga otwarta po kilku godzinach
Akcja ratownicza i usuwanie skutków karambolu trwały ponad trzy godziny. Ruch na drodze krajowej nr 1 został przywrócony około godziny 22:00.














































