Helenów Pierwszy (woj. wielkopolskie) – niedzielny wieczór 31 sierpnia przyniósł lokalnej społeczności dramat, który wstrząsnął mieszkańcami całej okolicy. 32-letnia Karolina M., uznawana za wzorową żonę i matkę, oraz jej dwie córki – 6-letnia Tosia i 7-letnia Gabrysia – zginęły w tragicznych okolicznościach na terenie własnej posesji.
Według wstępnych ustaleń służb, Karolina, będąca pod opieką psychiatryczną, wrzuciła dziewczynki do szamba, po czym sama podcięła sobie gardło i rzuciła się za nimi. Odkryta pokrywa szamba i ślady krwi zaalarmowały jej męża, Mateusza M., który wrócił do domu po wyjściu do apteki. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych, dziewczynki zmarły w szpitalu z powodu głębokiej hipotermii.
Śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Koninie dotyczy zabójstwa dwóch lub więcej osób. Na tym etapie nie łączy się tragedii z udziałem osób trzecich. Karolina pozostawiła list pożegnalny, nie ujawniając w nim motywów swojego czynu.
Rodzina była szanowana i postrzegana jako przykładna. Sąsiedzi i znajomi wstrząśnięci tragedią wspominają Karolinę jako osobę uśmiechniętą, pełną życia i ciepła.
Ojciec rodziny, Mateusz M., podzielił się swoją żałobą w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie żony i córeczek wraz z poruszającym wpisem:
„Sercem i duszą jestem z Wami, ciałem tu na ziemi do czasu naszego spotkania… droga bez was jest niewyobrażalnie trudna, ale idę, bo życie dalej trwa! Waszej pamięci moje Życie!”
Wpis mężczyzny spotkał się z falą wsparcia ze strony internautów, którzy wyrażają współczucie i otuchę w tym trudnym czasie.
Śledztwo w sprawie tragedii w Helenowie Pierwszym nadal trwa. Służby starają się wyjaśnić wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tak dramatycznych zdarzeń.











































