W Kołobrzegu doszło do dramatycznego zdarzenia. W jednym z prywatnych punktów opieki dziennej zmarło 15-miesięczne dziecko. Pomimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez opiekunki i służby ratunkowe, życia dziewczynki nie udało się uratować. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Dramat w żłobku
Do tragedii doszło w poniedziałek przed południem. Jak relacjonują opiekunowie, dzieci wróciły ze spaceru, a jedna z dziewczynek położyła się spać. W pewnym momencie kobiety zauważyły, że dziecko stało się sine i przestało oddychać. Natychmiast podjęto resuscytację i wezwano pomoc.
Na miejsce przybyli strażacy, ratownicy medyczni i policja. Pomimo długiej akcji reanimacyjnej nie udało się przywrócić czynności życiowych dziecka. Zgon został stwierdzony na miejscu.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. – Prowadzimy czynności w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci – poinformowała prokurator Agnieszka Ludwiczek.
Ciało dziecka zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma pozwolić ustalić przyczynę zgonu. Wstępne ustalenia nie wskazują na udział osób trzecich ani na zaniedbania ze strony opiekunów, jednak śledczy badają wszystkie możliwe okoliczności, w tym sposób sprawowania opieki i stan zdrowia dziewczynki.
Placówka działała legalnie
Z informacji uzyskanych od władz miasta wynika, że żłobek był wpisany do rejestru dziennych opiekunów i działał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Właśnie w tym tygodniu miała się tam odbyć planowa kontrola.
Miasto zapowiedziało, że mimo trwającego śledztwa przeprowadzi własne postępowanie sprawdzające dotyczące organizacji i procedur bezpieczeństwa w tego typu placówkach.
Szok i żałoba w społeczności
Wiadomość o śmierci dziecka wstrząsnęła mieszkańcami Kołobrzegu. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wyrazy współczucia dla rodziców i bliskich zmarłej dziewczynki.
— To niewyobrażalna tragedia. Każdy rodzic, który zostawia dziecko pod opieką innych, ufa, że będzie bezpieczne. Dziś to zaufanie zostało poddane ciężkiej próbie — mówi jedna z mieszkanek miasta.
Sekcja zwłok ma dać odpowiedź
Ostateczne przyczyny śmierci 15-miesięcznej dziewczynki poznamy dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Prokuratura podkreśla, że do tego czasu nie można wysnuwać pochopnych wniosków.
Śledczy zapowiadają, że będą analizować zarówno dokumentację medyczną dziecka, jak i zeznania wszystkich osób obecnych w placówce w dniu zdarzenia.











































