Trzy małe dziewczynki, które zaginęły podczas wizyty u ojca, zostały odnalezione martwe w odludnym regionie stanu Waszyngton w USA.0 Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i ponownie wznieciła debatę na temat skuteczności systemów reagowania na zaginięcia dzieci.
30 maja 2025 roku, trzy siostry – 5-letnia Olivia, 8-letnia Evelyn i 9-letnia Paityn – zostały odebrane przez ojca, Travisa Deckera, na zaplanowaną wizytę rodzicielską, zatwierdzoną przez sąd. Mężczyzna miał obowiązek oddać dziewczynki do godziny 20:00, jednak nie wrócił, a jego telefon został wyłączony.
Tragiczny finał rodzinnej wizyty
Matka dzieci, Whitney Decker, natychmiast zgłosiła zaginięcie. Mimo alarmu, władze zdecydowały się nie wydawać AMBER Alertu, tłumacząc to faktem, że ojciec posiadał prawo do opieki, a brak było dowodów na bezpośrednie zagrożenie życia dzieci. Decyzja ta spotkała się później z falą krytyki.
Makabryczne odkrycie
2 czerwca, po dwóch dniach intensywnych poszukiwań, policja odnalazła porzucony samochód Deckera – białą ciężarówkę GMC – niedaleko Rock Island Campground, około 160 km od miejsca zaginięcia. W pobliżu pojazdu natrafiono na ciała trzech dziewczynek. Miały one zawiązane nadgarstki i worki na głowach. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną śmierci było uduszenie.
Na miejscu znajdowały się również ślady krwi oraz poszlaki wskazujące na celowe działanie sprawcy. Śledczy szybko uznali Deckera za głównego podejrzanego.
Poszukiwany ojciec – były żołnierz i survivalowiec
Travis Decker, 32-letni były żołnierz Armii Stanów Zjednoczonych i Gwardii Narodowej, w ostatnich miesiącach był bezdomny i często przemieszczał się, nocując w samochodzie lub motelu. Według śledczych, mężczyzna był dobrze przygotowany do ucieczki – interesował się survivalem i prawdopodobnie planował przekroczyć granicę z Kanadą.
Federalne Biuro Śledcze (FBI) i US Marshals wydały nakaz aresztowania. Decker został oskarżony o trzy morderstwa i uprowadzenie. Za informacje prowadzące do jego ujęcia wyznaczono nagrodę w wysokości 20 000 dolarów.
Społeczność w żałobie
Wstrząśnięta społeczność lokalna rozpoczęła zbiórkę pieniędzy dla matki dzieci. W krótkim czasie zebrano ponad 380 000 dolarów. Internauci i organizacje społeczne nie kryją oburzenia decyzją służb o braku natychmiastowego alertu – wiele osób uważa, że tragedii można było zapobiec.
– To niewyobrażalna strata i ból, którego nie da się opisać słowami. Te dziewczynki były pełne życia – mówi jedna z bliskich rodziny w lokalnych mediach.
Śledztwo trwa
Policja kontynuuje śledztwo, analizując m.in. aktywność online Deckera oraz zapis GPS z jego telefonu, który wskazuje, że odwiedzał miejsce zbrodni jeszcze przed tragedią. Coraz więcej wskazuje na to, że zbrodnia była zaplanowana.
Służby apelują, aby nie zbliżać się do podejrzanego, gdyż może być uzbrojony i niebezpieczny. Każdy, kto posiada informacje, powinien skontaktować się z FBI.










































