Czwartkowy poranek, 30 kwietnia 2026 roku, przyniósł dramatyczne wydarzenia na drogach w Wielkopolsce. Na autostradzie A2 doszło do śmiertelnego wypadku, a w krótkim czasie później kolejne zdarzenie sparaliżowało ruch na trasie S11.
Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło około godziny 4:30 na autostradzie A2 w rejonie Wrześni, na jezdni w kierunku Świecka. Jak informują służby, bus dachował, a jego kierowca poniósł śmierć na miejscu. Na miejscu natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję ratunkową z udziałem straży pożarnej, zespołów ratownictwa medycznego, policji oraz śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W działaniach uczestniczyły jednostki Ochotniczej i Państwowej Straży Pożarnej, a także służby odpowiedzialne za utrzymanie autostrady, które zabezpieczały miejsce zdarzenia i organizowały ruch. Mimo że przejazd nie został całkowicie zablokowany, kierowcy mogli korzystać jedynie z jednego pasa, co spowodowało utrudnienia i spowolnienie ruchu.

Niedługo później, około godziny 5:15, doszło do kolejnego wypadku – tym razem na trasie S11 w rejonie Kórnika. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych jedna osoba została poszkodowana, jednak jej obrażenia nie były poważne.
Choć służby szybko zakończyły działania na miejscu zdarzenia, skutki kolizji były odczuwalne jeszcze przez dłuższy czas. Na trasie utworzył się duży korek, który utrudniał przejazd kierowcom zmierzającym w kierunku Poznania.
Służby apelują o zachowanie ostrożności na drogach i dostosowanie prędkości do warunków ruchu. Okoliczności tragicznego wypadku na A2 będą wyjaśniane przez policję.

Zdjęcia: OSP Kleszczewo











































