Co najmniej 30 osób zginęło, a 70 zostało rannych w wyniku tragicznego pożaru, który wybuchł w barze muzycznym Rong Beer Na Ladprao w Bangkoku. Do zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 lipca podczas koncertu na żywo. Wśród poszkodowanych 24 osoby znajdują się w stanie krytycznym. Bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko, a budynek w krótkim czasie wypełnił się gęstym dymem. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i zdjęcia przedstawiające wysokie płomienie wydobywające się z okien i drzwi lokalu. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Śledczy prowadzą intensywne dochodzenie mające ustalić przyczyny tragedii. Według wstępnych ustaleń, badane są informacje o zablokowanych drogach ewakuacyjnych oraz możliwych nieprawidłowościach związanych z zabezpieczeniami przeciwpożarowymi, w tym braku odpowiednich materiałów ognioodpornych. Doniesienia medialne wskazują również, że sprawdzany jest wątek dotyczący blokowania wyjść przez personel lokalu. Informacje te nie zostały jednak ostatecznie potwierdzone przez prowadzących śledztwo.
W chwili wybuchu pożaru w barze przebywało wielu gości, jednak dokładna liczba osób znajdujących się w budynku nadal nie jest znana. Ratownicy kontynuują działania na miejscu, a służby identyfikują ofiary i udzielają pomocy rodzinom poszkodowanych.
Jak przypomina PAP, pożary w zamkniętych obiektach rozrywkowych należą do najbardziej niebezpiecznych katastrof ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia i toksycznego dymu. Władze zapowiedziały szczegółową kontrolę okoliczności zdarzenia oraz sprawdzenie, czy właściciele lokalu przestrzegali obowiązujących przepisów bezpieczeństwa.
Śledztwo jest w toku, a kolejne informacje mają zostać przekazane po zakończeniu oględzin i analizie materiału dowodowego.
![]()
![]()
![]()
![]()











































