Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 2 lipca około godziny 17.00 w jednym z mieszkań przy Alei Przyjaźni w Opolu. Według wstępnych ustaleń śledczych 47-letni mężczyzna wtargnął do mieszkania 39-letniej kobiety, oblał ją łatwopalną substancją, a następnie podpalił. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Ze względu na zagrożenie pożarowe z budynku ewakuowano ponad 20 mieszkańców. Ranna kobieta została przetransportowana do specjalistycznego szpitala w Siemianowicach Śląskich, gdzie lekarze walczą o jej zdrowie. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Opolu, poszkodowana doznała poparzeń obejmujących 34 procent powierzchni ciała, w tym pleców, szyi, głowy i uszu. Około 20 procent obrażeń stanowią ciężkie oparzenia trzeciego stopnia.
Policjanci zatrzymali podejrzanego niespełna godzinę po zdarzeniu. Okazał się nim 47-letni znajomy pokrzywdzonej. Mężczyzna również doznał obrażeń – poparzył dłonie i przedramiona – dlatego został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod policyjnym nadzorem.
Ze względu na stan zdrowia podejrzanego prokuratura nie mogła jeszcze przeprowadzić z nim czynności procesowych. Śledczy oczekują na zgodę lekarzy, która pozwoli na jego przesłuchanie oraz przedstawienie zarzutów.
Postępowanie ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia oraz motywy działania sprawcy. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna znał pokrzywdzoną. Według relacji kobiety przekazanej śledczym, możliwym motywem ataku mogła być jej decyzja o zakończeniu łączącej ich relacji. Prokuratura podkreśla jednak, że jest to wstępna wersja wydarzeń, która będzie weryfikowana w toku prowadzonego śledztwa.
Śledczy zabezpieczają materiał dowodowy i przesłuchują świadków. Ostateczna kwalifikacja prawna czynu będzie zależała od wyników prowadzonego postępowania oraz zgromadzonych dowodów.











































