Tomasz Kammel ujawnił co działo się za kulisami Festiwalu Muzyki Tanecznej. Ta historia mrozi krew w żyłach

0
Tomasz Kammel

Tomasz Kammel należy do ludzi, którzy z ogromnym dystansem podchodzą do wielu spraw. Jednak są sytuacje, kiedy nawet najspokojniejszej osobie puszczą nerwy. Cała sytuacja została opisana w mediach społecznościowych.

W miniony weekend odbył się Festiwal Muzyki Tanecznej w Kielcach, którego jednym z prowadzących był Tomasz Kammel. Mężczyzna nie musiał mieć na sobie maseczki ochronnej podobnie jak artyści występujący na scenie. Jednak za kulisami spotkała go bardzo nieprzyjemna sytuacja, która mogła mieć tragiczne skutki. Dziennikarz zdecydował się opowiedzieć o tym publicznie.

Tomasz Kammel jest przerażony bezmyślnością ludzi

Wielu z nas zna poglądy Kammela związane z koronawirusem. Niejednokrotnie dzielił się na swoim Instagramie swoim zdaniem i apelował do wszystkich aby byli ostrożni. Właśnie dlatego sytuacja zza kulis Festiwalu Muzyki Tanecznej tak bardzo go rozzłościła. Okazuje się, że Tomasz Kammel miał bardzo bliskie spotkanie z koronawirusem, ponieważ jego bliscy zostali zarażeni.

Na Facebook’u i Instagramie pojawiły się wpisy w których Tomasz Kammel opowiada sytuację, która spotkała go podczas Festiwalu. Pomiędzy zapowiedziami prowadzący udał się za kulisy i w tym czasie podszedł do niego manager jednego z zespołów. Mężczyzna miał mieć maseczkę zsuniętą na brodę i mętny wzrok. W związku z tym Kammel poprosił towarzysza aby poprawił maseczkę i odsunął się kawałek dalej. Jednak jego prośba spotkała się z niedowierzaniem. Manager pochylił się jeszcze bliżej pytając czy dziennikarz jest poważny, jednocześnie sugerując, że jego prośba jest głupia.

DZISIAJ GRZEJE:
 „Taniec z gwiazdami”. Uczestnik dementuje plotki na temat swojej rezygnacji. Prawda jest zupełnie inna

Jednak najbardziej niewiarygodna wydaje się odpowiedź managera jednego z zespołów biorących udział w festiwalu. Mężczyzna zaczął grozić dziennikarzowi, że porozmawia o nim z zarządem. Jednak Tomasz Kammel nie przejął się tą groźbą. Jak sam przyznaje, najważniejsze jest zdrowie i być może mężczyzna, który wyśmiał dziennikarza nigdy nie spotkał się z tą chorobą osobiście. Być może jego przyjaciele i rodzina są zdrowi i cieszą się życiem. Jednak jak przyznaje Kammel „jego nie mieli tyle szczęścia”.

TYM ŻYJE POLSKA:

View this post on Instagram

Podczas wczorajszego Festiwalu Muzyki Tanecznej, gdy siedziałem w kulisach szykując zapowiedź kolejnego utworu, stanął nade mną manager jednego ze znanych zespołów disco polo. Miał maskę, ale opuszczoną na brodę i bardzo mętne oczy. Nachylił się i zaczął do mnie mówić kompletnie nie zachowując dystansu. Poprosiłem by założył maseczkę i odsunął się na bezpieczną odległość. Chwilę stał zaskoczony, po czym nachylił się jeszcze bliżej i zapytał czy jestem poważny, po czym stwierdził, że moja prośba jest głupia. Mimo wszystko poprosiłem, żeby nie nachylał się nade mną bez maseczki. Wtedy odstąpił i na odchodne powiedział „Wiesz co Kammel, ja o Tobie porozmawiam z zarządem”. Mądralo, możesz isć o mnie rozmawiać z każdym zarządem świata, ale pamiętaj, to są na ogół mądrzy ludzie. Nie ważne jak się nazywasz, i który zespół „reprezentujesz”. Gdy przeczytasz będziesz wiedział, że chodzi o Ciebie. Być może nikt z Twoich bliskich i znajomych nie zachorował. Moi nie mieli tyle szcześcia. Ciesz się i włącz myślenie, bo na spotkaniach z zarządem sprawna głowa sie przydaje. Wierz mi. . #covid_19 #rozsądek #zdrowie #troska #klasa #brakklasy

A post shared by Tomasz Kammel (@tomaszkammel) on

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here