Pijany ojciec zasnął za sterem łodzi. Dzieci same wezwały pomoc na jeziorze Mamry

0
188

Do dramatycznego zdarzenia doszło na jeziorze Mamry w gminie Pozezdrze na Mazurach. 47-letni mężczyzna, mając blisko dwa promile alkoholu w organizmie, wypłynął łodzią motorową z trojgiem dzieci w wieku 6, 7 i 11 lat. W trakcie rejsu zasnął za sterem, pozostawiając najmłodszych bez opieki na środku akwenu. Dzięki przytomności jednego z dzieci udało się uniknąć tragedii.

DZISIAJ GRZEJE:  Z OSTATNIEJ CHWILI! Tragiczny wypadek na Pradze-Południe. 41-letni mężczyzna zginął po upadku z żurawia budowlanego

Jak ustaliła policja, jedno z dzieci zadzwoniło do swojej matki i poinformowało, że ojciec śpi i nie reaguje na próby obudzenia. Kobieta natychmiast zawiadomiła służby ratunkowe. Na miejsce skierowano ratowników Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policyjny patrol wodny. Funkcjonariusze szybko odnaleźli dryfującą łódź i zapewnili bezpieczeństwo dzieciom.

DZISIAJ GRZEJE:  74-latka przekazała majątek rodzinie. Teraz „Nie chce mi się już żyć” - mówi seniorka

Badanie alkomatem wykazało, że 47-latek miał około dwóch promili alkoholu w organizmie. Po zatrzymaniu został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie. Tam jego zachowanie stało się agresywne – znieważył funkcjonariuszy, uderzył jednego z nich głową oraz miał kierować wobec policjantów groźby karalne.

DZISIAJ GRZEJE:  Dramat w Opolu. 39-latka oblana łatwopalną substancją i podpalona. Śledczy znają motyw ataku

Mężczyzna usłyszał zarzuty prowadzenia łodzi mechanicznej w stanie nietrzeźwości, narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz kierowania gróźb karalnych. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych policjantów. Dzieci decyzją sądu rodzinnego zostały przekazane pod opiekę matki.

DZISIAJ GRZEJE:  Z OSTATNIEJ CHWILI! 39-letnia kobieta oblana łatwopalną substancją i podpalona. Dramat w Opolu

Służby podkreślają, że odpowiedzialność osób prowadzących jednostki pływające jest taka sama jak kierowców na drogach. Alkohol za sterem stwarza poważne zagrożenie nie tylko dla samego sternika, ale również dla pasażerów i innych uczestników ruchu wodnego. W tym przypadku szybka reakcja dziecka, matki oraz sprawna interwencja ratowników i policjantów zapobiegły możliwej tragedii.

DZISIAJ GRZEJE:  Ciągnik przygniótł 14-latkę, życia dziewczynki nie udało się uratować! Tragedia w Świętokrzyskim

DZISIAJ GRZEJE:  18-miesieczny chłopiec zmarł po wielu godzinach w rozgrzanym samochodzie. Ojciec zapomniał o żłobku