Warszawa, 4 października 2025 r. – Pierwsze miesiące urzędowania Waldemar Żurek na stanowisku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w gabinecie premiera Donald Tusk obfitują w kontrowersje. Jeden z nich – głośne spięcie z dziennikarzem Telewizja Republika podczas konferencji prasowej – stał się symbolem szerszego konfliktu między nową władzą, a mediami oraz środowiskiem prawniczym.
Konfrontacja na konferencji
Do incydentu doszło pod koniec poprzedniego tygodnia na konferencji poświęconej założeniom nowego projektu ustawy o praworządności. Żurek, prezentując reformę sądownictwa i głosząc, że „nie ma świętych krów”, został przerwany przez dziennikarza, który – według ministra – formułował werbalne oskarżenia zamiast konkretnych pytań.
„Chciałbym, żeby pan zadawał pytania, a nie wygłaszał tezy.”
„Wszyscy potrafią zachować zimną krew, a pan chce cały czas mi przerywać.”
„Naprawdę przykro mi to oglądać” – stwierdził Żurek, podkreślając swój apel o „kulturę debaty”.
Mimo że konflikt został relatywnie szybko zakończony, stał się iskrą w burzliwej atmosferze, w której znalazł się resort sprawiedliwości. Działania Żurka spotykają się z ogromną krytyką polityczną i medialną, a jego reforma – mimo deklarowanego imienia w odróżnieniu od jego poprzednika – jest odbierana jako zapowiedź głębokiej przebudowy systemu sądownictwa.
Ambitne plany – szeroka ofensywa
Od momentu objęcia funkcji pod koniec lipca Żurek konsekwentnie realizuje strategię „czyszczenia systemu”:
Odwołanie 46 prezesów i wiceprezesów sądów;
Odblokowanie ok. 120 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na rozbudowę sieci pomocy pokrzywdzonym;
Inicjatywa zmian w strukturze ministerstwa, mająca na celu zwiększenie skuteczności i niezależności wymiaru sprawiedliwości;
Przywrócenie postępowań wobec przypadków ewentualnych nadużyć okresu 2015–2023.
Zakres tej ofensywy został gorąco przyjęty przez część obozu rządowego – poseł KO Zbigniew Konwiński mówił nawet o „braku tolerancji dla osób plamiących honor kolaboracją z tymi, którzy praworządność niszczyli”.
Krytyka ze wszystkich stron
Reformy są równie mocno krytykowane, przybierając formę personalnych ataków i uszczypliwych komentarzy politycznych:
były minister Zbigniew Ziobro zarzuca Żurkowi łamanie zasad konstytucji i licznych postępowań dyscyplinarnych;
poseł Roman Giertych ostrzega, że nominacja Żurka to „zielone światło do szerokiej rewolucji”;
część środowisk prawniczych obawia się, że działania ministra zagrażają niezależności sądownictwa i mogą doprowadzić do nadmiernego upolitycznienia systemu.
Sam premier Tusk definiuje misję nowego ministra jako przywrócenie zaufania obywateli do systemu prawnego i „doprowadzenie sprawiedliwości do końca”.
Między determinacją, a kontrowersją
Kariera Waldemar Żurek przypomina, że polityka prawna staje się polem strategicznych starć. Z jednej strony jest symbolem zdecydowanego zwrotu w kierunku brutalnej rekonstrukcji wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej – jego działania i styl komunikacji budzą kontrowersje i postrzegane są jako groźba nadmiernego skoncentrowania władzy.
W tej sytuacji kluczowe jest pytanie: czy Żurek zdoła przeprowadzić reformę, która odnowi wymiar sprawiedliwości i przywróci jego wiarygodność, czy zapisał się historię przede wszystkim jako postać konfliktu – z mediami, środowiskiem prawniczym i krytykami – która rozpoczęła, lecz nie zakończyła najtrudniejszego rozdziału dziejów państwa prawa.











































