Kłodzko, 4 października 2025 r. — W dniu pożegnania Jacka Wójcika, znanego widzom z programu „Królowe życia”, nie zabrakło emocji i kontrowersji. Jak donoszą media, Dagmara Kaźmierska, wieloletnia przyjaciółka zmarłego, nie mogła wziąć udziału w uroczystości pogrzebowej. Powód? Jak twierdzą informatorzy „Super Expressu” i „Gońca”, miał to być wyraźny zakaz wydany przez samego Wójcika tuż przed jego śmiercią.

Ostatnia wola Jacka Wójcika
Według relacji Edyty „Edzi” Nowak-Nawary, bliskiej przyjaciółki Wójcika i jednej z najważniejszych osób w jego ostatnich dniach, sam zmarły miał poprosić, by Dagmara Kaźmierska nie pojawiała się na jego pogrzebie.
„Jeszcze godzinę przed odejściem prosił, by Dagmara nie przychodziła na pogrzeb” – miała powiedzieć Edzia w rozmowie z mediami po śmierci Jacka.
Wielu fanów „Królowych życia” zareagowało na te słowa z ogromnym zaskoczeniem. Przez lata Wójcik i Kaźmierska tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w polskiej telewizji. Ich przyjaźń, często przedstawiana jako niezwykle silna, najwyraźniej w ostatnich latach uległa poważnemu ochłodzeniu.
Rodzina przypomniała o woli zmarłego
Jak podaje portal Goniec.pl, w dniu pogrzebu rodzina Jacka Wójcika miała przypomnieć o jego ostatnim życzeniu.
„Poproszono Dagmarę Kaźmierską, żeby nie przychodziła, a nawet zakazano jej udziału. Nikt nie chciał niepotrzebnej sensacji, bo to miało być spokojne i godne pożegnanie” – przekazał informator „Super Expressu”.
Według tych relacji, decyzja była w pełni respektowana przez wszystkich bliskich. Kaźmierska ostatecznie nie pojawiła się na uroczystości, a ceremonia odbyła się w kameralnej atmosferze – w obecności rodziny, przyjaciół i współpracowników.
Syn Dagmary obecny, matka – nie
Na cmentarzu pojawił się natomiast syn Kaźmierskiej, Conan. Jak donoszą świadkowie, zachowywał się z powagą i trzymał się na uboczu, unikając medialnego zainteresowania. Jego obecność została odebrana jako symboliczny gest pożegnania w imieniu matki.
Pogrzeb bez sensacji
Ceremonia pogrzebowa Jacka Wójcika odbyła się w Kłodzku. Wzruszeni uczestnicy wspominali zmarłego jako człowieka pogodnego, serdecznego i pełnego życia. Uroczystość przebiegła spokojnie, bez obecności mediów i bez niepotrzebnego rozgłosu.
Cisza po „Królu życia”
Choć media szeroko komentują brak Dagmary Kaźmierskiej, sama celebrytka nie odniosła się publicznie do doniesień o zakazie wstępu. W jednym z wcześniejszych wpisów w mediach społecznościowych pożegnała jednak przyjaciela wzruszającymi słowami, pisząc, że „nigdy nie zapomni wspólnych chwil”.
Sprawa zakazu udziału w pogrzebie Kaźmierskiej wzbudziła duże emocje wśród fanów i widzów programu. Dla wielu była to bolesna ilustracja tego, jak skomplikowane bywają relacje nawet między osobami, które przez lata wydawały się nierozłączne.











































