Groźny wypadek na Wałach Miedzeszyńskich. Pijany kierowca Mercedesa staranował filar wiaduktu

0
219

Do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na warszawskich Wałach Miedzeszyńskich. Około godziny 00:30 kierowca Mercedesa, będąc pod wpływem alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem. Auto najpierw uderzyło w filar wiaduktu przy moście Łazienkowskim, odbiło się od niego, a następnie staranowało znak drogowy i zakończyło jazdę na drzewie rosnącym przy jezdni.

DZISIAJ GRZEJE:  Zwłoki mężczyzny wyłowione z Wisły. Trwa identyfikacja DNA

Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby – dwa zastępy straży pożarnej, policja oraz pogotowie ratunkowe. Funkcjonariusze ustalili, że w samochodzie podróżowały dwie osoby. 27-letni kierowca miał niemal 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Obok niego siedział 36-letni pasażer, który w wyniku uderzenia doznał obrażeń i trafił do szpitala.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek w Dulczy Wielkiej. 4-letnie dziecko nie żyje

Początkowo świadkowie sądzili, że w aucie znajdowała się jeszcze trzecia osoba, która oddaliła się z miejsca zdarzenia. Policja szybko jednak ustaliła, że informacje te nie znalazły potwierdzenia.

Na czas działań ratowniczych wstrzymano ruch na zjeździe z mostu Łazienkowskiego, a także wyłączono z użytku jeden pas Wału Miedzeszyńskiego w kierunku Pragi-Północ.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek w Stopnicy. Zginął 27-letni policjant z kieleckiej drogówki, drogę zajechał mu 75-latek

Kierowca został zatrzymany i odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie wypadku. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, a także wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

To kolejne zdarzenie, które pokazuje, jak tragiczne skutki może nieść za sobą wsiadanie za kierownicę po alkoholu. W tym przypadku skończyło się na obrażeniach i zniszczeniach, ale niewiele brakowało, by ofiar było więcej.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia na Podkarpaciu – 21-latek nie żyje po zderzeniu z kombajnem

Zdjęcia “MIEJSKI REPORTER”

Wgnieciony samochód osobowy uderzony w drzewo, z widocznymi uszkodzeniami nadwozia, w otoczeniu służb ratunkowych.

Strażacy i ratownicy medyczni pracują przy zniszczonym samochodzie, który uderzył w drzewo na poboczu drogi.

DZISIAJ GRZEJE:  Ojciec i dwoje dzieci zginęli w płonącej Tesli. Ogromny rodzinny dramat

Mężczyzna w kajdankach stoi przed policjantem w kamizelce, obok policyjnego samochodu na poboczu drogi.

Samochód osobowy zniszczony w wyniku zderzenia z drzewem na poboczu drogi, otoczony trawą i niską roślinnością.

DZISIAJ GRZEJE:  Dwie ofiary śmiertelne, w tym niemowlę. Auto uderzyło w drzewo - tragiczne wieści

Czarny samochód osobowy z poważnymi uszkodzeniami stoi przy drzewie, obok drogi, w nocy.

DZISIAJ GRZEJE:  95-latka zabiła 89-latkę ocalałą z Holokaustu. Dramat w domu opieki