Tragiczny wypadek w Stopnicy. Zginął 27-letni policjant z kieleckiej drogówki, drogę zajechał mu 75-latek

0
695

Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 21 września, około godziny 12:30 w miejscowości Stopnica w powiecie buskim. Na skrzyżowaniu ulicy Piotrowskiego z drogą krajową nr 73 zginął 27-letni policjant z kieleckiej drogówki.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca samochodu marki Lexus, 75-letni mężczyzna, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa pojazdom poruszającym się drogą krajową. W tym samym czasie trasą jechało dwóch motocyklistów. Jeden z nich, 27-letni funkcjonariusz, uderzył w bok pojazdu.

Na miejsce wezwano wszystkie służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo reanimacji, życia motocyklisty nie udało się uratować.

Ofiara była funkcjonariuszem

Jak potwierdziła policja, ofiarą wypadku był młody policjant z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. W chwili zdarzenia nie pełnił służby — podróżował prywatnym motocyklem.

Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach wydała oświadczenie, w którym złożyła kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. „Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego kolegi. Łączymy się w bólu z rodziną i współpracownikami” — czytamy w komunikacie.

Utrudnienia i dochodzenie

Droga krajowa nr 73 w miejscu wypadku była przez kilka godzin całkowicie zablokowana. Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzili oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchiwali świadków. 75-letni kierowca Lexusa został przebadany na obecność alkoholu — był trzeźwy.

Mieszkańcy Stopnicy zwracają uwagę, że feralne skrzyżowanie od lat uchodzi za niebezpieczne. Dochodziło tam już wcześniej do kolizji i wypadków. Lokalna społeczność apeluje o poprawę oznakowania i przebudowę miejsca, które — jak podkreślają — „nie wybacza błędów kierowców”.

Apel służb

Świętokrzyska policja przypomina kierowcom o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas włączania się do ruchu i o bezwzględnym przestrzeganiu pierwszeństwa przejazdu. „Sekundy nieuwagi mogą kosztować życie. W tym przypadku zginął młody człowiek, który sam na co dzień dbał o bezpieczeństwo innych na drogach” — podkreślają funkcjonariusze.