Warszawscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalny atak na pracowników i klienta sklepu przy ul. Wyszogrodzkiej na Targówku. Ofiary, obywatele Ukrainy, zostały zaatakowane przez nietrzeźwych napastników, którzy posługiwali się przedmiotem przypominającym broń palną oraz kastetem. Dzięki błyskawicznej i szeroko zakrojonej akcji służb, sprawców ujęto jeszcze tego samego dnia.
Agresja w sklepie połączona z groźbami
Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Dwaj mężczyźni po zakupie alkoholu zaczęli kierować w stronę obsługi sklepu wyzwiska na tle narodowościowym. Sytuacja szybko eskalowała – jeden z napastników wyjął przedmiot przypominający broń palną, którym zaczął zastraszać pracowników i klientów. Drugi mężczyzna wrócił do lokalu z kastetem na dłoni, grożąc śmiercią i kradnąc ze sklepu produkty. Zaatakowani pracownicy natychmiast wezwali pomoc.
Policja rusza do działania
Na miejsce skierowano liczne siły policyjne. W akcji uczestniczyli funkcjonariusze pionu prewencji z komisariatu na Targówku, policjanci z Pragi-Północ i Białołęki, a także kryminalni z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI. Sprowadzono przewodnika z psem tropiącym, technika kryminalistyki oraz policjantów grupy dochodzeniowo-śledczej.
Zabezpieczono nagranie z kamery monitoringu, które stało się kluczowym materiałem dowodowym. Kryminalni przeanalizowali zapis i rozpowszechnili wizerunki napastników wśród wszystkich patroli pracujących w terenie. W tym samym czasie pracownicy sklepu składali zeznania w komisariacie.
Zatrzymanie w mieszkaniu przy tej samej ulicy
Dzięki intensywnym ustaleniom już po krótkim czasie kryminalni namierzyli podejrzanych w jednym z mieszkań w bloku przy tej samej ulicy, na której doszło do ataku. W lokalu zatrzymano dwóch mężczyzn – 34-latka oraz jego 42-letniego kolegę. Przy pierwszym znaleziono przedmiot przypominający broń palną, przy drugim kastet. Obaj byli pijani.
W mieszkaniu przebywał również 28-latek, przy którym ujawniono narkotyki. On także został zatrzymany.
Surowe zarzuty i możliwa kara do 15 lat
Dwaj główni sprawcy usłyszeli zarzuty m.in. znieważenia na tle narodowościowym, kierowania gróźb karalnych, nawoływania do nienawiści oraz rozboju z użyciem niebezpiecznych przedmiotów. Zgodnie z obowiązującym prawem grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że zdecydowana reakcja służb ma wyraźnie pokazać, że przestępstwa motywowane nienawiścią spotkają się z natychmiastową i konsekwentną odpowiedzią.













































