ŁOMIANKI — Mieli przed sobą całe życie. Wystarczyła chwila, by wszystko zostało brutalnie przerwane. W niedzielny wieczór, 12 kwietnia, na wiadukcie w Łomiankach doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło troje młodych ludzi: 15-letni Kacper, 19-letnia Nikola oraz 20-letni Eryk. Sprawcą był pijany kierowca, który — mimo zakazów — wsiadł za kierownicę.
Do tragedii doszło około godziny 18, gdy troje przyjaciół wracało z pikniku. Ich podróż przerwał 33-letni kierowca, który — jak ustalili śledczy — prowadził samochód pod wpływem alkoholu i wykonywał niebezpieczne manewry na drodze.
Mężczyzna jechał slalomem, wyprzedzając kolejne auta. Na wiadukcie zahaczył o toyotę, którą podróżowali młodzi ludzie. Siła uderzenia była ogromna — samochód przebił barierki, kilkukrotnie dachował, a następnie zderzył się jeszcze z czterema pojazdami. Na miejscu zginęli Nikola i Kacper. Eryk, ciężko ranny, przez trzy dni walczył o życie w szpitalu. Niestety, jego obrażenia okazały się zbyt poważne.
Jak ustalono, sprawca był recydywistą i miał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę. Po wypadku nie udzielił pomocy poszkodowanym. Razem z pasażerem uciekł z miejsca zdarzenia. Obaj zostali zatrzymani dopiero po kilku godzinach.
Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Grozi mu nawet 20 lat więzienia. Jego pasażer odpowie za nieudzielenie pomocy. Śledczy nie wykluczają zaostrzenia zarzutów.
Największy ciężar tej tragedii spadł na rodziny i przyjaciół ofiar. W mediach społecznościowych pojawiają się poruszające pożegnania, pełne bólu, niedowierzania i tęsknoty. Bliscy Nikoli wspominają ją jako osobę niezwykle wrażliwą i empatyczną — zawsze gotową wysłuchać i wesprzeć innych.
— „Pozwoliłaś mi poczuć, co to znaczy mieć kogoś, komu można powiedzieć wszystko i nie czuć się ocenianym” — napisał jeden z jej przyjaciół.
Brat Kacpra w emocjonalnym wpisie podkreśla ogrom pustki, jaka po nim pozostała.
— „Nie mogę uwierzyć, że już nigdy się nie pośmiejemy, nie porozmawiamy, nie zrealizujemy naszych planów” — napisał.
Równie poruszające są słowa pożegnania Eryka, który do końca walczył o życie.
— „Gdybym tylko wiedział, ile czasu Ci zostało” — napisał jego kolega, dodając symboliczne czarne serce.
Śmierć trójki młodych ludzi poruszyła opinię publiczną. W komentarzach dominują smutek, ale też ogromna złość wobec sprawcy, który — mimo wcześniejszych zakazów — ponownie wsiadł za kierownicę. Internauci domagają się surowej kary, wskazując, że tragedii można było uniknąć. Dziś w Łomiankach i okolicach dominuje cisza, żałoba i jedno powtarzane zdanie:
„Nie tak miało być”.











































