Niedzielny poranek, 17 maja, na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Smykowa pod Dąbrową Tarnowską (woj. małopolskie). W tragicznym wypadku drogowym życie stracili ojciec i jego dwaj synowie. Samochód osobowy, którym podróżowali, z ogromną siłą uderzył w zaparkowaną ciężarówkę. Wszyscy zginęli na miejscu.
Do tragedii doszło około godziny 7.30. Jak wynika z ustaleń, pan Józef (†69 l.) wraz ze swoimi synami — Pawłem (†41 l.) i Andrzejem (†45 l.) — wyjechali Fiatem Punto ze swojej posesji. Warunki na drodze były trudne — nawierzchnia pozostawała mokra po nocnych opadach deszczu. Mężczyźni przejechali zaledwie około 300 metrów, gdy doszło do dramatycznego zdarzenia.
Z nieustalonych dotąd przyczyn kierujący fiatem stracił panowanie nad pojazdem, który następnie uderzył w stojącą na poboczu ciężarówkę. Siła zderzenia była ogromna. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Niestety, życia żadnego z podróżujących autem mężczyzn nie udało się uratować.
Śmierć trzech członków jednej rodziny wstrząsnęła lokalną społecznością. Bliscy, sąsiedzi i mieszkańcy regionu nie kryją bólu po stracie znanych i cenionych mieszkańców Smykowa. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne kondolencje i wyrazy współczucia dla rodziny ofiar.
Jak poinformowano, uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłych mężczyzn odbędą się w piątek, 22 maja. Tego dnia rodzina, przyjaciele oraz mieszkańcy okolicy pożegnają pana Józefa oraz jego dwóch synów w ich ostatniej drodze.
Okoliczności wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury. Śledczy analizują przebieg zdarzenia, stan techniczny pojazdów oraz wpływ warunków atmosferycznych na przebieg tragedii.
















































