Legnica – Starsza posterunkowa Katarzyna Job, funkcjonariuszka Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, jeszcze niedawno prowadziła aktywne życie zawodowe i prywatne. Dziś zmaga się z konsekwencjami rozległego udaru mózgu, którego doznała 27 kwietnia. Jej stan zdrowia wymaga długotrwałej i kosztownej rehabilitacji.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednym z kwietniowych dni, gdy kobieta przebywała w domu. Udar nastąpił niespodziewanie i w krótkim czasie doprowadził do zagrożenia życia. Bliscy wspominają, że pierwsze godziny i dni po zdarzeniu były walką o jej przeżycie oraz czasem ogromnego stresu i niepewności.
Kobieta została natychmiast objęta specjalistyczną opieką medyczną. Lekarze potwierdzili rozległy charakter udaru, co oznacza konieczność intensywnej rehabilitacji neurologicznej.
Kluczową rolę w ratowaniu życia policjantki odegrał jej 9-letni syn Filip. Chłopiec, będąc świadkiem pogorszenia stanu zdrowia matki, zachował zimną krew i szybko wezwał pomoc. Dzięki jego reakcji służby medyczne mogły szybko dotrzeć na miejsce i podjąć działania ratujące życie.
Środowisko policyjne oraz rodzina podkreślają, że postawa dziecka była niezwykle dojrzała jak na jego wiek i miała ogromne znaczenie w krytycznym momencie. Przed chorobą policjantka prowadziła aktywny tryb życia i planowała udział w biegach długodystansowych. Dziś jej największym wyzwaniem jest powrót do sprawności fizycznej i neurologicznej oraz odzyskanie samodzielności.
Rehabilitacja, jak podkreślają bliscy, będzie długotrwała i kosztowna. W jej organizację zaangażowała się rodzina oraz współpracownicy z policji, którzy prowadzą zbiórkę na leczenie i terapię.
Bliscy kobiety podkreślają, że najważniejsze jest teraz zapewnienie jej szansy na powrót do zdrowia i opieki nad synem. Zwracają uwagę, że każdy rodzaj pomocy ma znaczenie w procesie rehabilitacji. Historia 36-letniej funkcjonariuszki stała się symbolem walki o życie, siły rodzinnej więzi oraz ogromnej roli szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia zdrowia.









































