Tragiczna interwencja policji w Elblągu. 20-latek nie żyje, prokuratura prowadzi śledztwo. Matka: godzinę myli go z krwi

0
1512

Elbląg. W nocy z 14 na 15 sierpnia na ulicy Robotniczej doszło do dramatycznej interwencji policji wobec 20-letniego Oliwiera B. Kilka godzin później młody mężczyzna zmarł w szpitalu. Sprawa budzi ogromne emocje i została objęta prokuratorskim śledztwem.

DZISIAJ GRZEJE:  Katastrofa F-16 w Radomiu: rodzina prosi tylko o jedno podczas pogrzebu. To dla nich niezmiernie trudny czas

Około godziny 3:40 policjanci zostali wezwani do młodego mężczyzny, który – według świadków – miał zachowywać się agresywnie: krzyczeć, wchodzić na zaparkowane samochody i niepokoić przechodniów. Jak wynika z policyjnych komunikatów, podczas próby zatrzymania Oliwier miał uderzyć jednego z funkcjonariuszy w twarz, a drugiego ugryźć w rękę.

Policjanci użyli wobec niego gazu pieprzowego i pałki służbowej, a następnie założyli kajdanki. Ze względu na podejrzenie, że 20-latek mógł być pod wpływem substancji psychoaktywnych, wezwano pogotowie ratunkowe. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w stanie przytomnym.

DZISIAJ GRZEJE:  Wzruszające ostatnie pożegnanie Natana Stranza. 18-latek został pochowany na cmentarzu przy ulicy Witkowskiej

Kilka godzin później rodzina otrzymała informację o śmierci Oliwiera. Podczas zabiegów reanimacyjnych lekarze mieli zauważyć obecność gazu pieprzowego w jego drogach oddechowych. Według relacji personelu, utrudniało to przeprowadzenie intubacji – jedna z lekarek musiała przerwać procedurę, gdyż sama zaczęła kaszleć i łzawić.

Śledczy zabezpieczyli już nagrania z monitoringu, a sekcja zwłok ma odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę zgonu.

DZISIAJ GRZEJE:  Jeszcze w południe byli w kościele. Wieczorem matkę i córki znaleziono w szambie - NOWE FAKTY

Aleksandra Bartosik, matka 20-latka, w rozmowach z mediami opowiada o szoku i bólu po stracie syna. Twierdzi, że początkowo nie rozpoznała go w szpitalu, gdyż ubrania były całkowicie przesiąknięte krwią. – Przywieźli mi dziecko skatowane – mówi, dodając, że ciało syna nosiło liczne ślady obrażeń.

Kobieta podkreśla, że Oliwier nie był agresywny, lecz zagubiony, i domaga się pełnego wyjaśnienia sprawy. – Sprawiedliwość nie zwróci mi dziecka, ale prawda musi wyjść na jaw – podkreśla.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczna śmierć młodego sportowca. Nie żyje 15-letni wicemistrz Polski

Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić przebieg interwencji oraz sprawdzić, czy funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnień. Policja z kolei utrzymuje, że użyte środki przymusu były konieczne wobec agresywnego zachowania zatrzymywanego.

Na ostateczne ustalenia będzie trzeba poczekać do czasu zakończenia sekcji zwłok i uzyskania opinii biegłych.

DZISIAJ GRZEJE:  Łódź: 14-latka w stanie upojenia alkoholowego znaleziona w parku

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia w Trzciance. 7-letnia dziewczynka zginęła pod kołami samochodu na podwórku

DZISIAJ GRZEJE:  Gigantyczny pożar w Tarnowie. Spłonęła hurtownia zniczy, dym widoczny z autostrady A4

DZISIAJ GRZEJE:  Gorzów Wielkopolski: 17-latka urodziła dziecko i ukryła je w szafie. Prokuratura bada sprawę