Grochowe, 18 sierpnia 2025 – dramatyczny wieczór na lokalnej drodze. W poniedziałkowy wieczór, 18 sierpnia 2025 roku, na skrzyżowaniu drogi powiatowej i gminnej w Grochowem (powiat mielecki) doszło do tragicznego wypadku.
Troje nastolatków – 19-letnia kobieta, jej 12-letni brat i 18-letni chłopak (obywatel Niemiec) – zginęło na miejscu po zderzeniu z autolawetą, która wymusiła pierwszeństwo przejazdu. Ich samochód osobowy następnie uderzył w słup energetyczny, a ofiary zostały zakleszczone w pojeździe.
Apel policji i służb ratunkowych brzmi jednoznacznie: prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu to nie tylko wykroczenie – to potencjalna tragedia. W Grochowem ta tragedia rozegrała się z niewyobrażalnym okrucieństwem.
Pościg policyjny i nietrzeźwy sprawca
Jak ustaliła policja, kierowca lawety – mężczyzna w wieku między 34 a 43 lat – nie zatrzymał się na wezwanie funkcjonariuszy i ruszył do ucieczki. Wstępne badanie wykazało, że miał prawie 1,5 promila alkoholu we krwi. Po przejechaniu kilkuset metrów niespodziewanie wjechał z drogi podporządkowanej i zderzył się z prawidłowo jadącym Seatem.
Złożony dramat: ofiary i ratownicy
W samochodzie podróżowały trzy osoby: 19-letnia kobieta, jej 12-letni brat oraz jej 18-letni chłopak – obywatel Niemiec, który – jak wynika z doniesień – prawdopodobnie prowadził pojazd. W momencie zderzenia samochód osobowy został wepchnięty na słup energetyczny, a ofiary zakleszczone wewnątrz, nie przeżyły zdarzenia.
Na miejscu zdarzenia interweniowali ratownicy: strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by uzyskać dostęp do zakleszczonych ofiar i przekazać je zespołom ratunkowym.

Sprawca w rękach służb
Kierowca lawety – według różnych źródeł 34- lub 43-latek – nie odniósł poważnych obrażeń. Po pierwszej pomocy został przewieziony do szpitala i pozostaje pod opieką służb. Jak poinformowała rzeczniczka policji, podkom. Bernadetta Krawczyk, po wytrzeźwieniu – najprawdopodobniej we wtorek, 19 sierpnia – zostanie przesłuchany w obecności prokuratora.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mielcu, a sprawa będzie dotyczyła m.in. spowodowania wypadku śmiertelnego, prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i niezatrzymania się do kontroli.

Wcześniejsze wykroczenia i lokalna reakcja
Jak ujawniono, sprawca był już wcześniej znany służbom. – Już w 2017 r. ten mężczyzna uczestniczył w zdarzeniu drogowym, najprawdopodobniej w kolizji, również będąc nietrzeźwym – ujawniła podkom. Krawczyk. To pokazuje, że jego zachowanie mogło być częścią dłuższego wzorca lekceważenia przepisów.
Rodzice ofiar, którzy przybyli na miejsce, byli świadkami dramatycznej akcji ratowniczej, co tylko potęgowało tragiczny wymiar wydarzenia.
Ten tragiczny wypadek to mrożący krew w żyłach przykład skutków jazdy pod wpływem alkoholu i lekceważenia prawa. Skutki były dramatyczne – troje młodych ludzi straciło życie w mgnieniu oka. Lokalna społeczność jest pogrążona w żałobie, a śledztwo dopiero się rozpoczęło.













































