Tragicznie zakończyły się poszukiwania 18-letniej Urszuli z Krosna. Ciało młodej kobiety odnaleziono w nocy z wtorku na środę, 3 lutego, w rejonie lotniska w Krośnie. Informację potwierdziły służby.
Dziewczyna zaginęła w poniedziałek, 2 lutego. Wyszła z domu w godzinach przedpołudniowych i od tego momentu nie nawiązała kontaktu z rodziną. Do wtorkowego popołudnia najbliżsi próbowali odnaleźć 18-latkę na własną rękę. Gdy działania te nie przyniosły efektu, zaginięcie zostało oficjalnie zgłoszone policji.
Rozpoczęto intensywne poszukiwania, które obejmowały m.in. tereny zielone oraz okolice lotniska. We wtorek, 3 lutego po godz. 23.00 policjanci prowadzący działania w wyznaczonym sektorze odnaleźli ciało młodej kobiety.
– To policjanci, prowadząc działania w wyznaczonym sektorze, ujawnili ciało, które zostało szybko zidentyfikowane. Na ten moment tylko tyle możemy powiedzieć – przekazał w rozmowie z „Faktem” podkomisarz Paweł Buczyński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora. Jak informują służby, na obecnym etapie postępowania wstępnie wykluczono udział osób trzecich, jednak sprawa jest nadal wyjaśniana. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma ustalić dokładną przyczynę śmierci 18-latki.
Śmierć młodej mieszkanki Krosna wstrząsnęła lokalną społecznością. W mediach społecznościowych pojawiają się liczne wyrazy współczucia i wsparcia dla rodziny oraz bliskich zmarłej.
Prokuratura zapowiada dalsze czynności procesowe. Do czasu zakończenia śledztwa służby nie udzielają szczegółowych informacji.











































