W Polsce odnotowano nowe przypadki wirusa chikungunya – choroby tropikalnej przenoszonej przez komary, która do tej pory kojarzona była głównie z Azją, Afryką i Ameryką Południową. Eksperci ostrzegają, że zmiany klimatyczne, ciepłe i wilgotne lata oraz łagodniejsze zimy mogą stworzyć warunki sprzyjające rozprzestrzenianiu się tego patogenu również w naszym kraju.
Prof. Joanna Zajkowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku potwierdza, że w Polsce diagnozowano już przypadki chikungunya, jednak dotąd były to tzw. zakażenia przywleczone – chorzy zarazili się poza granicami kraju. – Nie możemy jednak wykluczyć, że w przyszłości dojdzie do transmisji lokalnej – podkreśla specjalistka.
Groźny komar tygrysi
Wirus chikungunya przenoszony jest przez komara tygrysiego (Aedes albopictus), który należy do gatunków inwazyjnych. Choć owad ten nie zadomowił się jeszcze w Polsce na stałe, ocieplenie klimatu i zwiększona mobilność ludzi oraz towarów stwarzają ryzyko jego pojawienia się. – Jeżeli komar znajdzie tu odpowiednie warunki, może rozpocząć cykl przenoszenia wirusa na miejscu – ostrzega prof. Grzybek, zwracając uwagę także na niski poziom wiedzy lekarzy na temat chorób tropikalnych.
Objawy i powikłania
Chikungunya objawia się nagłą, wysoką gorączką, silnymi bólami mięśni i stawów, bólem głowy, skrajnym osłabieniem oraz wysypką przypominającą podskórne wylewy. Symptomy pojawiają się zwykle kilka dni po ukąszeniu przez zakażonego komara. Choć ustępują zazwyczaj po tygodniu, bóle stawów mogą utrzymywać się miesiącami. Choroba rzadko prowadzi do śmierci, jednak osoby starsze, przewlekle chore lub z obniżoną odpornością są narażone na poważniejsze powikłania i hospitalizację.
Globalny problem
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje, że wirus rozprzestrzenia się w szybkim tempie. W 2025 roku odnotowano już około 220 tysięcy przypadków i 80 zgonów na całym świecie.
Jak się chronić?
Specjaliści zalecają stosowanie repelentów, noszenie odzieży zakrywającej ciało, używanie moskitier oraz eliminowanie miejsc, w których mogą rozmnażać się komary – np. stojącej wody w ogrodach i na balkonach.
Eksperci podkreślają, że kluczowe jest wczesne rozpoznanie choroby i odpowiednia profilaktyka. – Musimy zwiększyć świadomość zarówno wśród lekarzy, jak i wśród społeczeństwa. Chikungunya przestaje być egzotycznym zagrożeniem – ostrzegają.











































