Mała dziewczynka w piżamie sama na przystanku. Matka spała w domu

0
1358

Wczesnym rankiem w Białymstoku doszło do niepokojącego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Około godziny 5:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o kilkuletnim dziecku stojącym samotnie na przystanku autobusowym przy ulicy Palmowej. Jak się później okazało, była to około 3,5-letnia dziewczynka ubrana jedynie w piżamę.

Dziewczynka nie potrafiła powiedzieć, kim jest

Na miejsce natychmiast wysłano patrol policji. Funkcjonariusze zastali zziębnięte i przestraszone dziecko, które nie potrafiło podać swoich danych. Dziewczynka jedynie na palcach pokazała policjantom, ile ma lat. Mundurowi okryli ją kurtkami i zabrali do radiowozu, gdzie czekała na karetkę pogotowia.

Lekarze z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku potwierdzili, że stan dziewczynki jest dobry. Na szczęście nie doszło do wychłodzenia organizmu — dziecko prawdopodobnie nie przebywało długo na zewnątrz.

Matka spała, gdy córka wyszła z domu

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania rodziców. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy, nikt nie zgłosił zaginięcia dziecka. Dopiero po kilku godzinach dotarli do matki dziewczynki.

Jak ustalono, kobieta spała w domu, nie wiedząc, że jej córka samodzielnie wyszła na ulicę. Drzwi do mieszkania były uchylone, a w środku przebywało jeszcze dwoje innych dzieci. Funkcjonariusze sprawdzają teraz, czy nie doszło do zaniedbania obowiązków opiekuńczych.

– Dziewczynka wyszła z mieszkania bez wiedzy opiekunów. Na szczęście została szybko zauważona przez przechodnia, który powiadomił policję – poinformował rzecznik podlaskiej policji.

Zgromadzony materiał dowodowy trafi do sądu rodzinnego. Jeśli potwierdzi się, że doszło do rażącego niedopilnowania dziecka, matce może grozić odpowiedzialność karna.

Szczęśliwy finał i ważny apel

Choć historia zakończyła się szczęśliwie, zdarzenie wywołało poruszenie wśród mieszkańców Białegostoku. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze i pytania o bezpieczeństwo najmłodszych.

Policja apeluje do rodziców i opiekunów, by zwracali szczególną uwagę na zabezpieczenie mieszkań – zwłaszcza nocą i wczesnym rankiem, kiedy dzieci mogą obudzić się i próbować samodzielnie wyjść z domu.

– Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do sytuacji zagrażającej życiu i zdrowiu dziecka. Dlatego tak ważne jest, by drzwi i okna były odpowiednio zabezpieczone – przypominają funkcjonariusze.