Podczas uroczystych obchodów Dnia Wyzwolenia w holenderskim Wageningen doszło do groźnego incydentu z udziałem premiera Polski, Donalda Tuska.
W trakcie wydarzenia, mającego na celu upamiętnienie zakończenia II wojny światowej, nieznana osoba z tłumu rzuciła świecę dymną w kierunku sceny, na której znajdował się szef polskiego rządu.
Ceremonia w Wageningen, będąca jednym z najważniejszych punktów holenderskich obchodów narodowych, miała szczególny wymiar symboliczny. Premier Donald Tusk przybył na nią na zaproszenie władz Holandii, by wspólnie z nowym premierem tego kraju, Dickiem Schoofem, zapalić tzw. Płomień Wyzwolenia – ogień symbolizujący pokój i wolność.
Niebezpieczny incydent podczas przemówienia Donalda Tuska w Holandii. Wyprowadziła go ochrona
Podczas przemówienia Donalda Tuska doszło jednak do nieoczekiwanego incydentu. Z tłumu rzucono świecę dymną, która upadła tuż przy nogach premiera. Służby ochrony zareagowały natychmiast – przerwały uroczystości i bezpiecznie wyprowadziły polskiego premiera ze sceny.
Po krótkiej przerwie, gdy sytuacja została opanowana, uroczystości wznowiono. Jak wynika z pierwszych doniesień, Donaldowi Tuskowi nic się nie stało. Nie wiadomo jeszcze, kim była osoba odpowiedzialna za incydent ani jakie były jej motywy.
Premier z apelem o solidarność i mobilizację
Premier Polski ostrzegł przed zagrożeniami płynącymi ze strony Rosji i wezwał do jedności w ramach wspólnoty międzynarodowej: Musimy pogłębić nasze związki europejskie i transatlantyckie oraz potrzebujemy prawdziwej solidarności pomiędzy narodami i ludźmi, która zabezpieczy nas przed tym, aby to zło kształtowało naszą teraźniejszość i przyszłość. To już trzeci rok, kiedy czcimy naszą rocznicę zwycięstwa nad III Rzeszą w cieniu agresji Rosji na Ukrainę. To czyni wielką różnicę, ponieważ wojna na wschodniej granicy Unii Europejskiej nadaje zupełnie nowy kontekst tym corocznym świętom – mówił Donald Tusk
Dzień Wyzwolenia, obchodzony w Holandii 5 maja, upamiętnia kapitulację Niemiec i zakończenie II wojny światowej na terytorium Niderlandów. Wageningen to miasto o szczególnym znaczeniu historycznym – to właśnie tam, w 1945 roku, podpisano akt kapitulacji niemieckich sił w Holandii.
Holenderskie służby wszczęły postępowanie wyjaśniające w sprawie incydentu. Oczekuje się, że w najbliższych godzinach zostaną podane dodatkowe informacje dotyczące bezpieczeństwa i ewentualnych zatrzymań.











































