Elżbieta Zającówna nie żyje. Odeszła mając zaledwie 66 lat. To wielka strata

0
7426

Elżbieta Zającówna, wspaniała aktorka i wielka osobowość, odeszła w wieku 66 lat. Aktorka walczyła z chorobą von Willebranda, która objawia się częstymi i wydłużającymi się krwawieniami groźnymi dla zdrowia i życia chorego. 29 października 2024 aktorka zmarła. 

O śmierci Elżbiety Zającównej poinformował Związek Artystów Scen Polskich.

Z wielkim smutkiem i niedowierzaniem żegnamy naszą koleżankę Elżbietę Zającównę, członkinię ZASP-u, absolwentkę krakowskiej PWST. W jednym z wywiadów powiedziała: „Uwielbiam się śmiać, uwielbiam wesołych ludzi. Tak właśnie chcę żyć…”. I taką cię zapamiętamy. Żegnaj Elu! – napisał ZASP w poście na Facebooku.

Elżbieta Zającówna walczyła z chorobą – nie żyje

Elżbieta Zającówna w pewnym momencie życia postanowiła ograniczyć swoją aktywność zawodową w aktorstwie i poświęcić się pracy społecznej oraz działalności charytatywnej. W wywiadach, m.in. w rozmowie z magazynem Viva!, otwarcie mówiła o swojej decyzji i stosunku do zdrowia oraz trudnych doświadczeń życiowych. Aktorka podkreślała, że życie zawodowe oraz zdrowie nauczyły ją cenić chwilę obecną i troszczyć się o własne samopoczucie.

Wspomnienia o chorobach, które przeszła, zmieniły jej perspektywę. Zającówna mówiła o tym, jak ważna jest świadomość życia „tu i teraz” i docenianie prostych, codziennych chwil. Choroba była dla niej lekcją, która skłoniła ją do refleksji nad priorytetami i sposobem życia. Decyzja o rezygnacji z intensywnego świata aktorstwa pozwoliła jej poświęcić więcej czasu na działania pomocowe oraz pracę w fundacji Polsat, co traktowała jako nowy rozdział swojego życia, dający jej satysfakcję i poczucie sensu.

Kiedy poważnie zachorowałam, zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Zmieniło się moje podejście do zawodu. Powiedziałam sobie, że nie będę umierać na scenie – podsumowała Elżbieta Zającówna.

DZISIAJ GRZEJE:  Mąż i żona zginęli w tym samym dniu, choć w różnych miejscowościach i okolicznościach

Krzysztof Jaroszyński, Elżbieta Zającówna, SK, fot. Baranowski Michał/AKPA.

Elżbieta Zającówna – wspaniała polska aktorka nie żyje

Elżbieta Zającówna była popularną polską aktorką filmową, teatralną i telewizyjną. Urodziła się 14 stycznia 1957 roku w Krakowie. Była szczególnie znana i lubiana w latach 80. i 90., kiedy zagrała w wielu popularnych polskich filmach i serialach.

Zającówna zyskała dużą rozpoznawalność dzięki roli Ewy Majewskiej, narzeczonej i późniejszej żony doktora Karola Stelmacha, w kultowym serialu komediowym Alternatywy 4, w reżyserii Stanisława Barei. Ta rola przyniosła jej sympatię widzów i na stałe wpisała się w historię polskiej telewizji.

W późniejszych latach wystąpiła również w innych ważnych produkcjach, m.in. w filmach takich jak Komediantka (1987), Sztuka kochania (1989), Sztos (1997) czy Kiler-ów 2-óch (1999). Była ceniona za swoją naturalność, ciepły sposób bycia i wszechstronność aktorską, dzięki którym potrafiła wcielić się zarówno w role komediowe, jak i dramatyczne.

Poza aktorstwem była również zaangażowana w działalność społeczną i charytatywną. Przez lata pracowała jako wiceprezeska fundacji Polsat, zajmując się pomocą dzieciom. Elżbieta Zającówna to postać, która wywarła znaczący wpływ na polską kulturę. Wzbudzała podziw i sympatię fanów.

DZISIAJ GRZEJE:  1,5 roczna dziewczynka wypadła z balkonu na trzecim piętrze. Jej stan jest krytyczny

Nie żyje Elżbieta Zającówna, ceniona aktorka, znana z takich produkcji jak "Vabank", "Seksmisja" czy "Matki, żony i kochanki". O jej śmierci poinformował Związek Artystów Scen Polskich. Informację dla Onetu potwierdza prezes ZASP Krzysztof Szuster. Elżbieta Zającówna miała 66 lat. Więcej informacji wkrótce.

Ostatnia rola kinowa Elżbiety Zającówny

Ze względu na chorobę, Elżbieta Zającówna zrezygnowała niemal całkowicie z kariery. Jednak pewnego razu zrobiła wyjątek, ulegając namowie swojego przyjaciela, Piotra Machalicy. Aktorka zagrała wówczas w komedii “Szczęścia chodzą parami”, gdzie wcieliła się w rolę żony bohatera granego przez wspomnianego aktora. Film trafił na ekrany kin w 2022 roku, kilkanaście miesięcy po jego śmierci.

Elżbieta Zającówna zrezygnowała z kariery przez chorobę. "Powiedziałam sobie, że nie będę umierać na scenie"

DZISIAJ GRZEJE:  Odprowadziła dzieci na autobus i zniknęła. Rodzina ma złe przeczucia. Mąż Pani Beaty zabrał w końcu głos