Dramatu nie da się cofnąć — 10-latek zginął po potrąceniu w Łebieńskiej Hucie NOWE FAKTY

0
137

Łebieńska Huta, 8 października 2025 r. — W mroczny wieczór na wąskiej drodze wojewódzkiej w Łebieńskiej Hucie (woj. pomorskie) doszło do tragedii. Kierowca ciemnego opla potrącił grupę chłopców wracających z boiska do domu. W wyniku zdarzenia zginął 10-letni Igor, a trzej pozostali zostali ciężko ranni.
Nagranie z miejsca wypadku ujawniono opinii publicznej — dokumentuje dramatyczne skutki uderzenia i późniejsze działania służb.

DZISIAJ GRZEJE:  Ordynator z poznańskiego szpitala wyprowadzony w kajdankach. Zarabiał krocie... Śledztwo w sprawie trwa


Przebieg zdarzenia

Do tragicznego wypadku doszło około godziny 19:30 we wtorek, 7 października. Według ustaleń policji, kierowca opla uderzył w czwórkę chłopców idących drogą. Igor zmarł na miejscu zdarzenia. Pozostała trójka — 12-latek, 16-latek oraz brat Igora — przewieziona została do szpitala. Stan jednego z chłopców oceniany jest jako ciężki — stracił nogę.

Sprawca próbował odjechać z miejsca wypadku, jednak dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy został zatrzymany w powiecie kościerskim.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia w Bełchatowie — 35-letni mężczyzna nie żyje po osypaniu ziemi w wykopie


Podejrzany i działania policji

Zatrzymany to Marcin R. (33 l.). W chwili przewożenia go na posterunek stawiał stopy z trudem — miał kajdanki na rękach i nogach.
Mężczyzna odmówił poddania się badaniu alkomatem oraz testowi na obecność narkotyków, dlatego pobrano mu krew do badań toksykologicznych.

Co więcej, jak ustaliła redakcja Faktu, podejrzany był już wcześniej notowany — m.in. miało mu być zatrzymane prawo jazdy za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu.

DZISIAJ GRZEJE:  Polski kierowca znaleziony półprzytomny w tirze w Londynie. Tysiące kilometrów od domu walczy o życie


Reakcje i konsekwencje

Miejscowi mieszkańcy są wstrząśnięci tragedią. Rodzina zmarłego dziecka i pozostali ranni otrzymują wsparcie psychologiczne. W lokalnych mediach pojawiają się głosy o konieczności poprawy bezpieczeństwa na drogach wiejskich, by uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.

Prokuratura prowadzi śledztwo i czeka na opinie biegłych — zarówno toksykologów jak i specjalistów od wypadków drogowych — by ustalić, co dokładnie działo się w chwili tragedii oraz jakie były przyczyny wypadku (zgodność prędkości, stan techniczny pojazdu, warunki na drodze itp.).

DZISIAJ GRZEJE:  Sześć osób nie żyje, dziecko w stanie krytycznym! Zdjęcia z miejsca zdarzenia przerażają

Jeśli śledczy stwierdzą działanie z rażącym niedbalstwem lub umyślnym zaniedbaniem, podejrzanemu grożą wysokie kary — w zależności od kwalifikacji prawnej czynu.