Dramat 5-letniego chłopca w Częstochowie. Dziecko ze złamaną nogą wołało o pomoc

0
119

Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednym z bloków w Częstochowie. W środku nocy mieszkańcy usłyszeli rozpaczliwy płacz małego chłopca. Pięciolatek, który miał złamaną nogę, wołał o pomoc na klatce schodowej. Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz pogotowie ratunkowe.

Funkcjonariusze zastali dziecko wymagające pilnej pomocy medycznej. Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze potwierdzili złamanie nogi. Ze względu na charakter obrażeń konieczne było przeprowadzenie operacji.

DZISIAJ GRZEJE:  Potężny pożar hali. Gęsty dym był widoczny z wielu kilometrów

Policjanci udali się również do mieszkania, z którego wyszedł chłopiec. W środku przebywała jego matka, jej partner oraz dwoje innych dzieci. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała blisko dwa promile alkoholu w organizmie, natomiast jej partner około jednego promila. Oboje zostali zatrzymani.

Pozostałe dzieci zostały objęte opieką i trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej. O ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia nad zalewem w Zwoleniu. Nie żyje 8-letni chłopiec. Ojciec był pod wpływem alkoholu

Matka pięciolatka usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy wyjaśniają obecnie wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym sposób, w jaki doszło do obrażeń dziecka oraz dlaczego chłopiec znalazł się sam na klatce schodowej.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny finał wypoczynku nad Zalewem Arkadia. Nie żyje 14-letni chłopiec

Sprawa poruszyła opinię publiczną i ponownie zwróciła uwagę na problem przemocy oraz zaniedbań wobec dzieci. Ostateczne ustalenia dotyczące przebiegu zdarzeń będą przedmiotem prowadzonego postępowania.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia argentyńskiego piłkarza po katastrofalnym trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Nie żyją jego żona i dwoje dzieci

DZISIAJ GRZEJE:  Osobówka została zmiażdżona pod ciężarówką. Wypadek na A1 pod Dobieszowicami