Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednym z bloków w Częstochowie. W środku nocy mieszkańcy usłyszeli rozpaczliwy płacz małego chłopca. Pięciolatek, który miał złamaną nogę, wołał o pomoc na klatce schodowej. Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz pogotowie ratunkowe.
Funkcjonariusze zastali dziecko wymagające pilnej pomocy medycznej. Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze potwierdzili złamanie nogi. Ze względu na charakter obrażeń konieczne było przeprowadzenie operacji.
Policjanci udali się również do mieszkania, z którego wyszedł chłopiec. W środku przebywała jego matka, jej partner oraz dwoje innych dzieci. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała blisko dwa promile alkoholu w organizmie, natomiast jej partner około jednego promila. Oboje zostali zatrzymani.
Pozostałe dzieci zostały objęte opieką i trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej. O ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.
Matka pięciolatka usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy wyjaśniają obecnie wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym sposób, w jaki doszło do obrażeń dziecka oraz dlaczego chłopiec znalazł się sam na klatce schodowej.
Sprawa poruszyła opinię publiczną i ponownie zwróciła uwagę na problem przemocy oraz zaniedbań wobec dzieci. Ostateczne ustalenia dotyczące przebiegu zdarzeń będą przedmiotem prowadzonego postępowania.












































