Potężny pożar hali. Gęsty dym był widoczny z wielu kilometrów

0
847

Płock. Do groźnego pożaru hali doszło w poniedziałkowy wieczór. Ogień objął duży obiekt, a unoszące się nad miastem kłęby czarnego dymu były widoczne z wielu kilometrów. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny pożar w Czarnej Wodzie. Nie żyje 7-letnia dziewczynka

Według informacji przekazanych przez służby pożar wybuchł w hali administracyjno-biurowej. Ze względu na rozmiary obiektu oraz znajdujące się wewnątrz materiały łatwopalne akcja gaśnicza od początku była bardzo wymagająca. Strażacy prowadzili działania zarówno wewnątrz budynku, jak i z zewnątrz, koncentrując się na opanowaniu ognia oraz niedopuszczeniu do jego rozprzestrzenienia się na sąsiednie obiekty.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia argentyńskiego piłkarza po katastrofalnym trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Nie żyją jego żona i dwoje dzieci

Na miejscu pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej, a wraz z rozwojem sytuacji do działań kierowano kolejne siły i środki. W akcji uczestniczyły również specjalistyczne pojazdy oraz cysterny zapewniające ciągłość dostaw wody.

Jak poinformowały służby, wszyscy pracownicy zostali bezpiecznie ewakuowani. Na chwilę publikacji nie odnotowano osób poszkodowanych. Strażacy apelowali do mieszkańców o omijanie rejonu działań ratowniczych oraz zachowanie ostrożności.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek w Rzeszowie. Kobieta zginęła po upadku z balkonu

Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane. Ich ustaleniem zajmą się biegli po zakończeniu akcji gaśniczej i oględzinach pogorzeliska. Skala zniszczeń zostanie oszacowana w późniejszym terminie.

Służby podkreślają, że dzięki szybkiej reakcji strażaków udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie zabudowania. Działania gaśnicze trwały przez wiele godzin i wymagały zaangażowania znacznych sił ratowniczych.

DZISIAJ GRZEJE:  8-letni chłopiec wypadł z okna w Siedlcach. Walczy o życie

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczna śmierć 18-letniego Konrada. To syn rodziny, której dramat przed laty wstrząsnął Polską