CHARZYNY/RACIĄŻ. Kolejna tragedia dotknęła rodzinę z Raciąża, której losy przed laty śledziła cała Polska. W poniedziałek 22 czerwca w tragicznym wypadku motocyklowym zginął 18-letni Konrad. Jak ustaliły media, był synem Mileny i Czesława Ch., bohaterów głośnej rodzinnej tragedii z 2020 roku.
Do śmiertelnego wypadku doszło około godziny 18.20 na lokalnej drodze w pobliżu miejscowości Charzyny w województwie mazowieckim. Zderzyły się tam dwa motocykle crossowe prowadzone przez młodych mężczyzn. Siła uderzenia była bardzo duża.
Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy przez blisko godzinę prowadzili akcję ratunkową i walczyli o życie 18-latka. Mimo podjętych działań nie udało się go uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu. Drugi uczestnik zdarzenia, 22-letni mężczyzna, został przetransportowany do szpitala.
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia dokładne okoliczności tragedii. Funkcjonariusze badają między innymi stan techniczny motocykli oraz uprawnienia kierujących.
– Z relacji zgłaszającego wynikało, że jadąc drogą gminną, zauważył na jezdni dwa przewrócone motocykle oraz leżących obok nich mężczyzn. Natychmiast powiadomił służby ratunkowe. W toku czynności policjanci ustalili również, że obaj uczestnicy zdarzenia nie mieli na głowach kasków ochronnych. Nie znaleziono ich także w pobliżu miejsca wypadku – poinformowała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.
Śmierć młodego mężczyzny poruszyła mieszkańców regionu nie tylko ze względu na jego wiek. Jak ustalił „Super Express”, Konrad był synem Mileny i Czesława Ch. W 2020 roku ich rodzina znalazła się w centrum jednej z najgłośniejszych tragedii rodzinnych w kraju.
Sześć lat temu w jednym z mieszkań w Raciążu doszło do dramatycznych wydarzeń. Czesław Ch., kierowany zazdrością, śmiertelnie postrzelił swoją żonę Milenę, następnie ranił jej partnera, po czym odebrał sobie życie. Sprawa odbiła się szerokim echem w całej Polsce i przez wiele tygodni była tematem doniesień medialnych.
Po latach nazwisko rodziny ponownie pojawia się w tragicznych okolicznościach. Tym razem życie stracił ich 18-letni syn. Mieszkańcy Raciąża z niedowierzaniem przyjęli wiadomość o jego śmierci.
– Milenka zawsze była bardzo miła i uśmiechnięta. Kochała dzieci, była przedszkolanką w Płońsku. Miała dwóch synów, Kacperka i Konrada. Bardzo ich kochała, to były jej oczka w głowie – wspominała po tragedii z 2020 roku jedna z sąsiadek rodziny.
Dla bliskich Konrada jest to kolejny bolesny rozdział w historii naznaczonej niewyobrażalnymi stratami. Okoliczności poniedziałkowego wypadku nadal są wyjaśniane przez śledczych.











































