Kraków żyje tragedią, która poruszyła mieszkańców całej Polski. W sobotę w Lesie Wolskim odnaleziono ciało 12-letniej Eli, poszukiwanej od czwartku przez policję, straż pożarną, ratowników i żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Informację o zakończeniu poszukiwań potwierdziła małopolska policja.
Dziewczynka zaginęła po spotkaniu ze znajomymi. Nie wróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z rodziną. W akcję poszukiwawczą zaangażowano setki funkcjonariuszy oraz specjalistyczny sprzęt, w tym drony i psy tropiące. Służby przeczesywały przede wszystkim teren Lasu Wolskiego, gdzie monitoring zarejestrował obecność nastolatki.
Ciało dziewczynki odnaleziono w trudno dostępnym rejonie lasu. Rodzina dokonała identyfikacji. Śledczy prowadzą czynności pod nadzorem prokuratury, a według wstępnych ustaleń wykluczono udział osób trzecich.
Ogromne emocje wywołał wpis matki Eli, która po śmierci córki opublikowała w mediach społecznościowych krótkie, przejmujące słowa: „Wieczny pokój…”. W sieci natychmiast pojawiły się tysiące komentarzy pełnych współczucia i wsparcia dla rodziny. Mieszkańcy Krakowa zaczęli zapalać znicze i składać kwiaty pod szkołą dziewczynki.
Do tragedii odniósł się również prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W wydanym oświadczeniu podkreślił, że miasto zapewni pomoc psychologiczną uczniom, nauczycielom i rodzinom dotkniętym tragedią. „To niezwykle trudny czas dla całej społeczności” – przekazał samorządowiec.
Sprawa śmierci 12-letniej Eli wstrząsnęła opinią publiczną i ponownie wywołała dyskusję o bezpieczeństwie dzieci oraz potrzebie szybkiego reagowania w sytuacjach zaginięć nieletnich. Śledczy zapowiadają dalsze wyjaśnianie wszystkich okoliczności tragedii.










































