W Lublinie doszło do dramatycznego wypadku na jednej z sal zabaw. 11-letnia Anastazja, bawiąc się na atrakcji skoków z podwyższonej platformy, doznała poważnych obrażeń kręgosłupa. Jak ustalono, przyczyną tragedii był niedopompowany materac powietrzny, który miał amortyzować upadek dzieci.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Dziewczynka skoczyła z około dwóch metrów na miękką, jak się wydawało, poduszkę powietrzną. Niestety, urządzenie nie było odpowiednio przygotowane. Skok zakończył się upadkiem z dużą siłą na twarde podłoże. Anastazja straciła przytomność, a na miejsce natychmiast wezwano pogotowie.
Poważne obrażenia i dramat rodziny
Po przewiezieniu do szpitala lekarze stwierdzili u dziecka złamania ośmiu kręgów w odcinku piersiowym i lędźwiowym kręgosłupa, a także obrzęk płuc i poważne problemy z oddychaniem. – To cud, że córka w ogóle żyje – powiedziała w rozmowie z mediami mama dziewczynki. Jak podkreśla, obsługa sali nie zareagowała właściwie po wypadku – strefa nie została zabezpieczona, a inne dzieci wciąż mogły korzystać z atrakcji.
Właścicielka: „Zawiniła obsługa”
Właścicielka sali zabaw w rozmowie z dziennikarzami przyznała, że doszło do „niedopatrzenia”. – Materac rzeczywiście nie był wystarczająco napompowany. Pracownik odpowiedzialny za przygotowanie atrakcji popełnił błąd. To tragiczny wypadek, którego nikt nie chciał – powiedziała.
Jak ustalono, sala zabaw działała legalnie, posiadała aktualne pozwolenia i przeszła kontrolę techniczną urządzeń. Policja bada, czy mogło dojść do niedopełnienia obowiązków przez pracowników, a także czy obiekt spełniał wszystkie wymogi bezpieczeństwa w dniu zdarzenia.
Policja prowadzi dochodzenie
– Czynności są w toku. Zabezpieczyliśmy nagrania z monitoringu i przesłuchujemy świadków. Kluczowe będzie ustalenie, czy zachowano wszystkie procedury bezpieczeństwa – poinformowała kom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Sprawę nadzoruje prokuratura. Śledczy będą analizować, czy wypadek był efektem rażącego zaniedbania ze strony obsługi lub właściciela obiektu.
Eksperci apelują o kontrole
Specjaliści ds. bezpieczeństwa miejsc rozrywki przypominają, że każde urządzenie na sali zabaw powinno być codziennie sprawdzane przed otwarciem, a stan materacy i dmuchańców — kontrolowany przez wykwalifikowanego pracownika. – Nawet częściowo spuszczone powietrze może oznaczać utratę amortyzacji i ogromne ryzyko urazu – ostrzega inż. Marek Dąbrowski, ekspert ds. bezpieczeństwa rekreacji dziecięcej.
Rodzina prosi o wsparcie
Rodzina Anastazji prosi o modlitwę i wsparcie. Dziewczynka czeka na długie i kosztowne leczenie oraz rehabilitację. W internecie powstała już zbiórka na pomoc w powrocie do zdrowia.











































