Sąd zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec 27-letniej kierującej Volkswagenem, która jest podejrzana o spowodowanie tragicznego wypadku w Hucie Dąbrowej w województwie lubelskim. W wyniku zdarzenia ciężko ranni zostali 30-letnia rowerzystka oraz jej dwoje małych dzieci. Ich stan nadal określany jest jako bardzo ciężki.
Do wypadku doszło, gdy samochód osobowy najechał na tył roweru poruszającego się w tym samym kierunku. Jak przekazał rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie, asp. szt. Marcin Józwik, rowerem kierowała 30-letnia mieszkanka gminy Krzywda. W zamontowanym siedzisku przewoziła dwuletniego syna, a w foteliku czteroletnią córkę.
Siła uderzenia była na tyle duża, że na miejsce skierowano trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowani zostali przetransportowani do specjalistycznych szpitali. Według informacji przekazanych przez policję ich stan pozostaje bardzo ciężki.
W sobotę sąd uwzględnił wniosek prokuratury i policji o zastosowanie wobec podejrzanej trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Jak wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prok. Marcin Kozak, podstawową przesłanką było ryzyko utrudniania postępowania.
Według prokuratury kobieta przedstawiała sprzeczne wersje dotyczące przebiegu wypadku, co mogłoby utrudnić wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Śledczy uznali, że istnieje obawa wpływania na przebieg postępowania przed zgromadzeniem pełnego materiału dowodowego i przesłuchaniem świadków.
Prokuratura podkreśla, że prowadzi zdecydowane działania wobec kierowców rażąco naruszających przepisy ruchu drogowego. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg wypadku oraz odpowiedzialność uczestników zdarzenia.
Trwa gromadzenie materiału dowodowego, analiza śladów oraz przesłuchania świadków. Ostateczna kwalifikacja prawna czynu będzie zależeć od wyników prowadzonego postępowania oraz stanu zdrowia poszkodowanych.











































