Jacek Wójcik i Dagmara Kaźmierska przez lata tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów programu „Królowe życia” emitowanego przez TTV. Ich przyjaźń, pełna humoru i emocji, była jednym z filarów popularności produkcji. Choć przez długi czas uchodzili za nierozłącznych, ich relacja w ostatnich latach miała się znacznie pogorszyć.
Według doniesień medialnych, wszystko zmieniło się po ujawnieniu przez dziennikarzy, że Dagmara Kaźmierska miała w przeszłości uczestniczyć w procederze sutenerstwa. To właśnie wtedy więź między dawnymi przyjaciółmi miała ostatecznie się rozpaść.
Po śmierci Jacka Wójcika Kaźmierska opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym wspominała wspólne lata przyjaźni i współpracy. Jak się jednak okazuje, z relacji jego najbliższych wynika, że Jacek nie zdążył jej wybaczyć.
Z informacji, do których dotarł „Super Express”, wynika, że sam Wójcik miał jeszcze przed śmiercią wyrazić wyraźne życzenie, by Dagmara nie pojawiła się na jego pogrzebie. Tak twierdzi jego wieloletnia przyjaciółka Edyta „Edzia” Nowak-Nawara, która była przy nim w ostatnich chwilach życia.
– Jeszcze godzinę przed odejściem prosił, by Dagmara nie przychodziła na pogrzeb – wyznała w rozmowie po śmierci Jacka.
Jak donoszą media, w dniu ceremonii rodzina przypomniała o ostatniej woli zmarłego.
– Poproszono Dagmarę Kaźmierską, żeby nie przychodziła, a nawet zakazano jej udziału. Nikt nie chciał niepotrzebnej sensacji, bo to miało być spokojne i godne pożegnanie – powiedział informator „Super Expressu”.
Pogrzeb Jacka Wójcika odbył się 4 października w Kłodzku. Na uroczystości pojawił się syn Dagmary, Conan, który – jak relacjonują obecni – zachowywał się z szacunkiem i powagą.
Mimo że Dagmara Kaźmierska nie zabrała głosu publicznie w sprawie zakazu udziału w pogrzebie, jej wcześniejsze wpisy sugerują, że wciąż wspomina Jacka z sentymentem i żalem.












































