Warszawa, 27 sierpnia 2025 – Siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty Chleb Życia i znana działaczka na rzecz ofiar konfliktu na Ukrainie, opublikowała w mediach społecznościowych i listach otwartych emocjonalny i bezkompromisowy apel do prezydenta RP Karola Nawrockiego i jego żony, marszałka Sejmu oraz parlamentarzystów.
Tytuł wpisu – „Spadaj mały, spadaj starcze” – był równie szokujący, co wymowny. Już sam nagłówek uderza w czułe struny i nie pozostawia złudzeń co do emocji, jakie towarzyszyły jego powstawaniu. W treści listu siostra Chmielewska nie szczędzi gorzkich słów:
Zapraszam do spojrzenia w oczy i powiedzenia: ‘spadaj mały, spadaj starcze, skąd przyszedłeś’ – podkreśla, nawiązując do dramatycznej sytuacji ludzi, którzy zostali pozbawieni prawa do legalnego pobytu i pracy w Polsce.
Upadek ustawy i dramat osób najbardziej bezbronnych
Apel Chmielewskiej to reakcja na niedawne weto prezydenta Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy, która miała m.in. przedłużyć okres ochrony dla uchodźców z Ukrainy, dając im możliwość zalegalizowania pobytu i dostęp do świadczeń takich jak 800 plus, ubezpieczenie zdrowotne czy edukacja.
Zakonnica podkreśla, że decyzja ta może kosztować setki tysięcy ludzi – zwłaszcza starszych, chorych, niepełnosprawnych i samotnych – utratę pracy, prawa do legalnego pobytu, a w konsekwencji dach nad głową i godne życie. W jej słowach „najsłabszych, niemogących pracować i dzieci zepchnie na ulicę lub zmusi do powrotu. Problem w tym, że oni nie mają dokąd wrócić”.
Wyzwanie osobiste: zaprasza prezydenta do spotkania
Siostra Chmielewska nie poprzestała na słowach – zaprosiła prezydenta Nawrockiego do osobistego spotkania z jej podopiecznymi. Chce „by spojrzał im w oczy i powiedział: ‘spadaj mały, spadaj starcze, skąd przyszedłeś… nie stać nas na ciebie’” – dodała, że termin wizyty jest do uzgodnienia i może się odbyć w Warszawie lub w ośrodku jej wspólnoty.
W liście Chmielewska również mówiła ostro: „Gra najsłabszymi jest hańbą dla mojej Ojczyzny, podobnie jak sianie wrogości i nie ma nic wspólnego z wartościami chrześcijańskimi ani zwykłą ludzką solidarnością”.
Siostra Małgorzata Chmielewska apeluje
Siostra Małgorzata Chmielewska w swym liście otwartym obnażyła dramat drobnych, często zapomnianych osób, które – z powodu weta prezydenta – mogą stanąć w obliczu dramatycznych wyborów: życie na marginesie lub powrót do kraju, z którego uciekli bez nadziei na bezpieczny powrót. Jej emocjonalny i prowokacyjny język ma jedną intencję – wstrząsnąć sumieniami tych, którzy decydują o losie innych, i przypomnieć, że prawdziwa odpowiedzialność płynie z empatii, nie z wyrachowania.











































