Tragiczny wypadek podczas prac polowych w gminie Szastarka. 57-letni rolnik zginął przygnieciony przez maszynę

0
1380

Do dramatu doszło w niedzielę na terenie gminy Szastarka w powiecie kraśnickim. 57-letni rolnik zginął podczas wykonywania prac polowych. Mężczyzna został znaleziony nad ranem, niestety już nie żył.

Nieszczęśliwy wypadek

Jak ustalono, ofiara zajmowała się prasowaniem słomy. W trakcie pracy doszło do tragedii – mężczyzna został przygnieciony przez tylną klapę prasy rolniczej. Dokładne okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane.

Rodzina i sąsiedzi zaczęli się niepokoić, gdy mężczyzna nie wrócił wieczorem do domu. Nad ranem został odnaleziony przy maszynie. Na miejsce wezwano policję, pogotowie oraz straż pożarną, jednak ratownicy nie mieli już szans, by mu pomóc.

Dochodzenie służb

Na miejscu tragedii pod nadzorem prokuratora pracowali funkcjonariusze policji. Prowadzone czynności mają wyjaśnić, czy doszło do awarii maszyny, czy też wypadek był wynikiem niewłaściwego jej użytkowania. Sprzęt rolniczy został zabezpieczony do szczegółowych badań.

Policjanci podkreślają, że tego typu wypadki nie zdarzają się rzadko, a ich skutki są zazwyczaj bardzo poważne. – Rolnicy często pracują w pośpiechu, chcąc wykorzystać sprzyjającą pogodę. Niestety, to sprzyja nieuwadze i ryzyku – mówią funkcjonariusze.

Rolnictwo jedną z najbardziej niebezpiecznych branż

Eksperci od lat zwracają uwagę, że praca w rolnictwie wiąże się z dużym ryzykiem. Wypadki z udziałem maszyn rolniczych należą do najtragiczniejszych. Do urazów dochodzi najczęściej w wyniku kontaktu z elementami ruchomymi, przygnieceń czy nieprawidłowej obsługi urządzeń.

Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że przed rozpoczęciem sezonowych prac konieczne jest dokładne sprawdzenie stanu technicznego maszyn, wymiana zużytych części i stosowanie wszystkich osłon zabezpieczających. Niestety, nie wszyscy rolnicy przestrzegają tych zasad, co nierzadko prowadzi do tragedii.

Wstrząs dla lokalnej społeczności

Śmierć 57-letniego rolnika wstrząsnęła mieszkańcami gminy. Mężczyzna był znany w okolicy, a jego gospodarstwo od lat stanowiło ważną część lokalnej wspólnoty. – To ogromna strata, ciężko uwierzyć, że tak nagle go zabrakło – mówią sąsiedzi.

Najbliżsi zmarłego mogą liczyć na wsparcie psychologiczne, które zaoferowały lokalne służby.