Jadwinin, 5 sierpnia 2025 r. – We wtorkowy poranek na trasie S8 w pobliżu Pabianic doszło do dramatycznego wypadku. 22‑letni kierowca BMW, jadąc pod prąd, zderzył się czołowo z lawetą przewożącą samochody. Młody mężczyzna spłonął w rozbitym aucie.

Tragiczne okoliczności
Do zdarzenia doszło około godziny 8:38 na 219. kilometrze drogi ekspresowej, między węzłami Rzgów i Pawlikowice. BMW wjechało na nitkę prowadzącą w stronę Wrocławia pod prąd i po kilkuset metrach uderzyło wprost w ciężarówkę typu lora. Siła zderzenia była ogromna – osobowe auto stanęło w płomieniach. Kierowca, 22‑letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego, nie miał szans na ucieczkę.
– „Po przybyciu na miejsce zastaliśmy pojazd osobowy całkowicie objęty ogniem. Kierowca poniósł śmierć na miejscu” – poinformowali strażacy biorący udział w akcji.
Akcja ratunkowa
Na miejsce skierowano pięć zastępów straży pożarnej, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policję. Udało się uratować kierowcę ciężarówki, który został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Nitka w kierunku Wrocławia została całkowicie zablokowana. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyznaczyła objazdy przez DK91, DK71, DW482, S14 i DK74. Utrudnienia mogą potrwać do godzin popołudniowych.
Śledztwo
Przyczyny tragedii bada policja pod nadzorem prokuratury. Funkcjonariusze ustalają, dlaczego młody kierowca wjechał pod prąd na trasę ekspresową.
To kolejny śmiertelny wypadek na S8 w ostatnich miesiącach. Pod koniec maja w podobnych okolicznościach zginęła 35‑letnia kobieta, która również poruszała się pod prąd.















































