Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Nowe, Szokujące Fakty Wstrząsają Polską

0
13573

Cała Polska żyje sprawą tragicznej śmierci 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna wyszła w piątkowy wieczór, 23 kwietnia, na spotkanie ze znajomym – Bartoszem G. – i nigdy już nie wróciła do domu. Kilka dni później jej ciało zostało odnalezione w zaroślach niedaleko torów kolejowych przy ulicy Podmiejskiej. Dramat poruszył opinię publiczną i wywołał lawinę emocji.

Rodzina Mai zgłosiła jej zaginięcie jeszcze tej samej nocy, zaniepokojona jej nieobecnością i brakiem kontaktu. Poszukiwania trwały kilka dni, angażując policję, straż pożarną oraz wolontariuszy. Niestety, zakończyły się one tragicznym odkryciem – ciało dziewczyny znaleziono w trudno dostępnym, zarośniętym terenie.

Sekcja zwłok potwierdziła, że Maja padła ofiarą brutalnego przestępstwa. Wstępne ustalenia wskazują na śmierć w wyniku pobicia.

DZISIAJ GRZEJE:  Groźny incydent podczas obchodów Dnia Wyzwolenia w Holandii. Donald Tusk ewakuowany ze sceny

Główny Podejrzany – Bartosz G.

W piątek, 23 kwietnia, Maja umówiła się na spotkanie z Bartoszem G., swoim znajomym, w pobliżu firmy należącej do matki chłopaka. To właśnie tam doszło do dramatycznego zwrotu wydarzeń. Według ustaleń śledczych między nastolatkami wybuchła kłótnia, która szybko przerodziła się w szarpaninę.

Maja została najprawdopodobniej zaciągnięta do garażu na terenie posesji. Tam została związana i brutalnie pobita. Skala przemocy, jakiej doświadczyła dziewczyna, szokuje nawet doświadczonych śledczych.

Śledczy szybko wytypowali głównego podejrzanego – Bartosza G., z którym Maja umówiła się na feralne spotkanie. Po zbrodni chłopak opuścił Polskę i udał się do Grecji. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), dzięki któremu został zatrzymany przez grecką policję. Obecnie trwają procedury mające na celu jego ekstradycję do Polski, aby mógł stanąć przed sądem i odpowiedzieć za zarzuty.

DZISIAJ GRZEJE:  Dramat pod Poznaniem: 51-letnia kobieta zamordowana o świcie. Zatrzymano byłego męża

Wersja Bartosza G. – zaprzeczanie i zrzucanie winy

W trakcie intensywnych poszukiwań Mai Bartosz G. twierdził, że tego dnia nie doszło do żadnego spotkania między nimi. Zapewniał, że nie widział dziewczyny i sugerował, że ostatni raz była widziana w towarzystwie innego chłopaka, siedząc w samochodzie.

W rozmowach utrzymywał, że nie ma żadnego związku ze sprawą i nie chce mieć z nią nic wspólnego. Tymczasem śledczy, opierając się na zgromadzonych dowodach i analizie monitoringu, ustalili, że to właśnie Bartosz był ostatnią osobą, z którą kontaktowała się Maja przed swoją śmiercią.

DZISIAJ GRZEJE:  Tomasz Jakubiak nie żyje. Znany kucharz i juror „MasterChefa” miał 41 lat. "Jego serce biło dla innych