Dzisiejszej nocy, około godziny 3:00, na węźle Lotnisko w Warszawie (trasa S79), doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego z udziałem autobusu dalekobieżnego przewożącego obcokrajowców. Pojazdem podróżowało łącznie 27 osób – 26 pasażerów i kierowca.
Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji służb ratunkowych. Na miejsce zdarzenia skierowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
Wydawało się, że akcja ratownicza przebiega zgodnie z procedurami – aż do momentu, gdy wydarzył się kolejny dramat.

Samochód ciężarowy wjechał wprost na wóz strażacki
Podczas trwających działań, zanim zdążono całkowicie zabezpieczyć miejsce wypadku i zamknąć ruch drogowy, w tył stojącego wozu strażackiego OSP Dawidy z impetem wjechała rozpędzona ciężarówka. Uderzenie było tak silne, że kierowca tira został zakleszczony w kabinie, a strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by go wydobyć. W wyniku zderzenia ranny został także jeden z ratowników biorących udział w akcji.
Łączny bilans dwóch powiązanych zdarzeń to 17 osób rannych, w tym dwie w stanie ciężkim. Wśród poszkodowanych są pasażerowie autobusu, kierowca ciężarówki oraz strażak.
Trasa S2 w kierunku węzła Konotopa została całkowicie zablokowana. Działania służb trwały przez wiele godzin i zakończyły się dopiero rano.

Wypadek autobusu z obcokrajowcami – są ranni
– Wszystkie okoliczności zdarzenia są obecnie szczegółowo wyjaśniane. Zabezpieczono monitoring z trasy oraz zapisy z kamer pojazdów. Wstępnie możemy potwierdzić, że kierowca ciężarówki prawdopodobnie nie zauważył zablokowanego pasa ruchu, co mogło być wynikiem zmęczenia lub nadmiernej prędkości. Sprawdzamy też, czy nie doszło do błędu proceduralnego podczas zabezpieczania miejsca wypadku – poinformował podinsp. Rafał Markowski z Komendy Stołecznej Policji.
Rzecznik służb ratunkowych wystosował również apel do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie tego odcinka drogi, który przez długi czas będzie jeszcze objęty ograniczeniami w ruchu.
To zdarzenie stanowi brutalne przypomnienie o tym, jak niebezpieczne potrafią być drogi – nawet dla tych, którzy narażają swoje życie, by ratować innych.












































