W ostatnich dniach kwietnia Polską wstrząsnęła informacja o brutalnym zabójstwie 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna wyszła z domu i zaginęła, a po kilku godzinach poszukiwań odnaleziono jej ciało.
W sprawie zatrzymano 17-letniego Bartłomieja G., który już wcześniej był znany służbom jako osoba z problemami wychowawczymi. Do zatrzymania doszło nie w Polsce, lecz w Grecji, gdzie nastolatek uciekł krótko po zbrodni. Teraz, mimo międzynarodowego nakazu aresztowania, odmawia powrotu do kraju.
Dramatyczny finał poszukiwań
Zaginięcie Mai zgłoszono pod koniec kwietnia. Nastolatka nie wróciła do domu, co natychmiast wzbudziło niepokój jej bliskich. Ruszyła szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza z udziałem policji, straży pożarnej i wolontariuszy. Niestety, finał poszukiwań był tragiczny – ciało dziewczyny odnaleziono w rejonie nieużytków na obrzeżach miasta. Wstępne ustalenia wskazywały na udział osób trzecich i brutalny charakter przestępstwa.
Według ustaleń śledczych, dziewczyna została zwabiona do opuszczonego warsztatu stolarskiego, gdzie została zaatakowana tępym narzędziem. Bardzo szybko wytypowano podejrzanego – 17-letniego Bartłomieja G., który zdążył już opuścić kraj. Informacje o jego możliwym miejscu pobytu doprowadziły śledczych do Grecji, gdzie dzięki współpracy z lokalną policją, udało się go zatrzymać.
Odmowa ekstradycji
Zatrzymanie nastąpiło w Salonikach, gdzie podejrzany miał przebywać pod fałszywymi danymi. Przed grecką prokuraturą Bartłomiej G. odmówił zgody na ekstradycję do Polski. Jak tłumaczył, w Polsce miałby się obawiać o swoje życie i bezpieczeństwo swoich bliskich, ponieważ – według jego zeznań – otrzymywał pogróżki.
Obecnie 17-latek przebywa w areszcie dla nieletnich w miejscowości Wolos. Grecki Sąd Apelacyjny ma rozpatrzyć wniosek o jego ekstradycję w ciągu najbliższych tygodni, jednak zgodnie z procedurą, postępowanie może potrwać nawet do 60 dni.
Polskie śledztwo i kolejne tropy
Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa. W najbliższych dniach ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok Mai w Zakładzie Medycyny Sądowej w Warszawie, która ma pomóc w ostatecznym ustaleniu przyczyn śmierci i charakteru odniesionych obrażeń.
Policja analizuje również możliwość, że Bartłomiej G. nie działał sam. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu oraz przesłuchali kilkanaście osób mogących mieć wiedzę na temat zarówno samego morderstwa.
Dowody i zarzuty
Prokuratura dysponuje nagraniami z monitoringu, które mają przedstawiać moment zabójstwa. Bartłomiej G. został zatrzymany w Grecji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Polska prokuratura planuje postawić mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Pomimo niepełnoletności, 17-latek może być sądzony jak dorosły, co oznacza, że grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności.











































