WŁOCŁAWEK. W poniedziałkowy poranek we Włocławku doszło do groźnego pożaru hali zakładu chemicznego przy ulicy Barskiej. Ze względu na skalę zagrożenia oraz gęste zadymienie służby podjęły decyzję o ewakuacji części pacjentów i personelu pobliskiego szpitala. Na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne zastępy straży pożarnej.
Pożar wybuchł około godziny 7.00 w obiekcie, w którym składowano substancje chemiczne. Ogień szybko objął znaczną część hali, a nad miastem pojawiły się kłęby czarnego dymu widoczne z dużej odległości. Do akcji początkowo skierowano 22 zastępy straży pożarnej, jednak wraz z rozwojem sytuacji liczba ratowników wzrosła do około 30 zastępów.
Szczególne obawy budziła bliskość szpitala. W trosce o bezpieczeństwo ewakuowano około 60 osób, w tym pacjentów oraz personel medyczny. Działania przeprowadzono sprawnie, a według wstępnych informacji nikt nie odniósł obrażeń.
Strażacy koncentrowali się na opanowaniu ognia i niedopuszczeniu do rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiednie obiekty. Na miejscu pracowały również służby odpowiedzialne za monitorowanie jakości powietrza i ocenę potencjalnego zagrożenia dla mieszkańców.
Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane. Po zakończeniu akcji gaśniczej zostanie przeprowadzone szczegółowe dochodzenie mające ustalić okoliczności zdarzenia. Władze apelują do mieszkańców o śledzenie komunikatów służb i stosowanie się do ewentualnych zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.
To jedno z najpoważniejszych zdarzeń tego typu w regionie w ostatnim czasie. Dzięki szybkiej reakcji strażaków i służb ratunkowych udało się jednak uniknąć tragedii oraz ograniczyć skutki pożaru.
![]()
![]()
![]()











































