Tragedia w Szumowie — pożar pochłonął życie babci i dwuletniego wnuczka

0
736

W sobotę, 22 listopada 2025 roku, w niewielkiej miejscowości Szumowo (powiat zambrowski, województwo podlaskie) doszło do tragicznego pożaru w domu jednorodzinnym. W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby — 54-letnia kobieta oraz jej dwuletni wnuk. To dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością.

Zgłoszenie o pożarze straż pożarna otrzymała około godziny 17:45.
Na miejsce zdarzenia wysłano aż siedem zastępów straży pożarnej: do walki z żywiołem zaangażowano zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) z Szumowa.

Po przybyciu ratowników okazało się, że członkowie rodziny prowadzili już reanimację dwóch osób. Strażacy oraz ratownicy medyczni przejęli akcję ratunkową, ale niestety nie udało się uratować wszystkich poszkodowanych.

Najtragiczniejszym skutkiem pożaru było utracenie dwóch ludzkich istnień. Na miejscu akcji stwierdzono zgon 54-letniej kobiety. Jej dwuletni wnuk, który również ucierpiał w pożarze, został przetransportowany do szpitala, gdzie ratownicy walczyli o jego życie — niestety, niedługo później dziecko zmarło.

Oprócz tragicznych ofiar, w pożarze ucierpiały także dwie kolejne osoby — mężczyźni w wieku około 60 i około 40 lat. Jak podała straż pożarna, ich obrażenia nie zagrażają życiu. Jeden z mężczyzn trafił pod obserwację szpitalną, mimo że nie odnotowano u niego poważnych uszkodzeń ciała.

Strażacy, którzy dotarli na miejsce, musieli zmagać się z dużym zadymieniem oraz pożarem na pierwszym piętrze budynku. Płomienie miały swoje źródło w sypialni tego piętra.

W trakcie działań ratowniczych strażacy kontynuowali reanimację prowadzonej już przez rodzinę, czekając na przyjazd zespołów ratownictwa medycznego. W akcji brał udział mł. bryg. Łukasz Chankowski, zastępca Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, który nadzorował działania ratunkowe.

Policja prowadzi już dochodzenie pod nadzorem prokuratury, dążąc do wyjaśnienia przyczyn tragedii. Jak na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, co doprowadziło do zapłonu — według niektórych informacji pożar mógł być związany z zaczadzeniem. Strażacy zgłaszają, że akcja nie była łatwa: zadymienie było duże, co znacząco utrudniało ich pracę.

Dla mieszkańców Szumowa to bolesny cios. W małych społecznościach, takich jak ta, wiadomość o śmierci babci i małego dziecka w pożarze odbija się szerokim echem — sąsiedzi i znajomi łączą się w bólu z rodziną ofiar. Warto przy tym zauważyć, że jednostka OSP Szumowo współpracuje ściśle z PSP i brała udział w licznych lokalnych działaniach ratowniczych i prewencyjnych.

W pożarze w Szumowie zginęła babcia z wnuczkiem.