Nie żyje kierowca, który śmiertelnie potrącił ojca i syna w Bardzie

0
1

Bardo, 17 czerwca 2026 r. Nie żyje 52-letni kierowca, który przed tygodniem spowodował tragiczny wypadek w Bardzie na Dolnym Śląsku. Mężczyzna, prowadząc samochód osobowy, wjechał na chodnik i śmiertelnie potrącił 48-letniego mężczyznę oraz jego 9-letniego syna. Obaj zginęli na miejscu.

Do tragedii doszło w centrum miasta, w pobliżu bazyliki. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynikało, że kierowca nagle stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i uderzył w pieszych. Okoliczności zdarzenia od początku budziły wiele pytań, a śledczy badali między innymi stan zdrowia kierującego.

Po wypadku 52-latek trafił do szpitala. Prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania katastrofalnego w skutkach wypadku drogowego. Mężczyzna nie przyznał się do winy i twierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzenia.

We wtorek poinformowano, że kierowca zmarł w szpitalu neurologicznym. Według dostępnych informacji śmierć nastąpiła z przyczyn zdrowotnych. Szczegóły dotyczące jego stanu medycznego nie zostały ujawnione.

Śmierć podejrzanego oznacza, że postępowanie karne przeciwko niemu zostanie umorzone. Nie kończy to jednak wszystkich aspektów sprawy. Nadal prowadzone będą czynności mające na celu pełne wyjaśnienie przyczyn tragedii, a rodzina ofiar może dochodzić swoich praw na drodze cywilnej.

Wypadek w Bardzie poruszył mieszkańców regionu i całej Polski. Lokalne społeczności organizowały wyrazy wsparcia dla bliskich zmarłych, a miejsce tragedii stało się punktem spontanicznych upamiętnień. Śledczy podkreślają, że mimo śmierci kierowcy konieczne jest dokładne ustalenie, co doprowadziło do jednego z najtragiczniejszych wypadków drogowych ostatnich miesięcy na Dolnym Śląsku.

Zmarł kierowca, który spowodował śmiertelny wypadek w Bardzie.

DZISIAJ GRZEJE:  17-latka bez prawa jazdy uderzyła autem w drzewo. W samochodzie było sześciu nastolatków!

DZISIAJ GRZEJE:  „To było dobre dziecko” - mówi ciocia Kacpra W., który zabił swoją dziewczynę Magdalenę Dz. - nowe fakty w sprawie

DZISIAJ GRZEJE:  Koniec obławy po tragedii w Mszanie Górnej. Nie żyje poszukiwany 19-latek

DZISIAJ GRZEJE:  Pijany 18-latek dachował oplem. Prawo jazdy miał od niespełna czterech miesięcy