Historia Pani Anity i Lekarki z Oleśnicy znów powraca. Padły słowa wdzięczności

0
362

W ostatnich dniach cała Polska znów żyje historią pani Anity, która w dziewiątym miesiącu ciąży podjęła dramatyczną i niezwykle trudną decyzję o przerwaniu ciąży. Sprawa ta, oprócz ogromnych emocji, wywołała również gorącą debatę o granicach prawa, etyki i ludzkiego współczucia.

Pani Anita, u której na późnym etapie ciąży zdiagnozowano u płodu śmiertelne wady genetyczne, w tym wrodzoną łamliwość kości, stanęła w obliczu niewyobrażalnego dramatu.

W szpitalu w Łodzi zaproponowano jej cesarskie cięcie i opiekę paliatywną dla dziecka, które – według lekarzy – nie miało szans na przeżycie. Kobieta nie zgodziła się na takie rozwiązanie i wypisała się ze szpitala na własne żądanie.

Gizela Jagielska wykonała aborcję w dziewiątym miesiącu ciąży 

Pani Anicie pomocy udzielono w szpitalu w Oleśnicy, gdzie dr Gizela Jagielska przeprowadziła zabieg przerwania ciąży, stosując metodę indukcji asystolii płodu. Lekarka postąpiła zgodnie z obowiązującym prawem i procedurami medycznymi, jednak jej decyzja spotkała się z ogromną falą krytyki ze strony środowisk konserwatywnych.

Kulminacją napięć było głośne „obywatelskie zatrzymanie” dr Jagielskiej przez posła Grzegorza Brauna, które doprowadziło do wszczęcia śledztwa przez prokuraturę. Szpital w Oleśnicy został objęty ochroną policji po licznych groźbach i fałszywej informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego.

Mimo medialnej burzy i politycznych ataków, pani Anita postanowiła publicznie podziękować lekarce za uratowanie jej życia. Podczas wzruszającego spotkania powiedziała dr Jagielskiej proste, ale niezwykle mocne słowa: „Dziękuję, że uratowałaś mi życie”.

Pani Anita znów spotkała się z dr Gizelą Jagielską. Ze łzami w oczach powiedziała: „To dzięki Tobie żyję”.

Fundacja FEDERA, która wspiera prawa kobiet, nazwała to spotkanie „momentem prawdziwej solidarności” i podkreśliła, jak ważne jest wspieranie zarówno pacjentek, jak i lekarzy w tak trudnych decyzjach.

„Dziękuję, że uratowałaś mi życie.” – tymi słowami Anita pożegnała się po długiej rozmowie z lekarką, która jako jedyna w Polsce miała odwagę jej pomóc.
W zeszłym tygodniu Anita odwiedziła dr Gizelę Jagielską w szpitalu w Oleśnicy. Przejechała kawał drogi, żeby podziękować, wesprzeć, porozmawiać. Być przy lekarce, która od tygodni jest atakowana za to, że wysłuchała swojej pacjentki, zaufała jej i pomogła w dramatycznej, granicznej sytuacji.
Anita była w ciąży, w której nie było nadziei – tylko cierpienie. Płód był śmiertelnie chory. Nikt nie chciał jej pomóc. Przeciwnie – zamiast wykonać legalną aborcję, o którą Anita wnioskowała, lekarze ze szpitala w Łodzi zamknęli ją przymusowo w izolatce psychiatrycznej. Po wydostaniu się z oddziału okazało się, że jest w Polsce jedna lekarka, która miała odwagę powiedzieć: „Nie zostawię Cię samej”.
W wizycie Anity chodziło nie tylko o okazanie wdzięczności. Na zdjęciu widzicie moment prawdziwej solidarności – dwóch kobiet, które przeszły przez piekło i które nie odwracają się od siebie wtedy, gdy jest najtrudniej – opisuje Fundacja FEDERA

DZISIAJ GRZEJE:  Poruszające słowa rodziców Mai. ”Byłaś dla nas źródłem siły” napisali we wzruszającym liście

DZISIAJ GRZEJE:  Szokujące zeznania w sprawie Mieszka R. – Motyw „drapieżnika” ujawniony. Wyniki toksykologiczne są jednoznaczne