Do dramatycznych wydarzeń doszło 5 maja 2025 roku w godzinach popołudniowych w popularnym dyskoncie Biedronka przy ulicy Nowy Świat w Warszawie. Z pozoru zwykła kradzież alkoholu przerodziła się w brutalny atak, który wstrząsnął zarówno mieszkańcami stolicy, jak i opinią publiczną w całym kraju.
Według relacji świadków, trzech nastolatków weszło do sklepu, zachowując się podejrzanie. Jeden z nich, zidentyfikowany później jako 16-letni Jakub W., ukradł butelkę whisky, chowając ją pod kurtkę. Gdy próbował niepostrzeżenie opuścić sklep, zauważył go czujny ochroniarz – 27-letni obywatel Ukrainy, Yevhenii, który od dwóch lat pracował w ochronie obiektu.
Ochroniarz zgodnie z procedurą zatrzymał młodego złodzieja i zaprowadził go na zaplecze, jednocześnie powiadamiając policję. To, co wydarzyło się chwilę później, przeszło jednak wszelkie wyobrażenia.
Ochroniarz Biedronki brutalnie pobity
Jakub W., będący pod wpływem alkoholu, wpadł w furię. Zaczął brutalnie bić ochroniarza pięściami po głowie, a gdy ten upadł, kopnął go kilkukrotnie w twarz, powodując poważne obrażenia. Yevhenii stracił przytomność. Jak wykazały późniejsze badania, doznał licznych złamań kości czaszki i twarzoczaszki, a jego stan lekarze określili jako ciężki, wymagający natychmiastowej hospitalizacji i interwencji chirurgicznej.
Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając swoją ofiarę w stanie krytycznym. Dzięki szybkiemu zabezpieczeniu nagrań z monitoringu przez funkcjonariuszy ze Śródmieścia, sprawca został namierzony zaledwie kilkanaście minut po zdarzeniu. Zatrzymano go w pobliżu miejsca ataku. Przy sobie miał dwie butelki alkoholu, z czego jedną ukradzioną ze sklepu.
Pijany 16-latek trafił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego
Badanie alkomatem wykazało, że 16-latek miał niemal promil alkoholu we krwi. Co szokujące, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem – Jakub W. już wcześniej był notowany za drobne kradzieże i agresywne zachowania.
Sąd rodzinny natychmiast zdecydował o umieszczeniu chłopaka na trzy miesiące w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Sprawa jednak nie kończy się na karze wychowawczej – ze względu na brutalny charakter napaści, prokuratura rozważa skierowanie sprawy do sądu dla nieletnich z wnioskiem o nadzwyczajne zaostrzenie środków wychowawczych, a nawet przekazanie sprawy do sądu karnego.
Fala Oburzenia i Strach Mieszkańców
To zdarzenie wywołało burzę w mediach społecznościowych i lokalnych środowiskach. Mieszkańcy Warszawy nie kryją oburzenia i obaw o swoje bezpieczeństwo. W sieci pojawiły się liczne komentarze domagające się zaostrzenia przepisów wobec nieletnich sprawców przemocy.
– „To niewyobrażalne, żeby nastolatek doprowadził człowieka do takiego stanu. Gdzie są rodzice? Gdzie jest szkoła?” – komentowała jedna z mieszkanek Śródmieścia.
Władze miasta zapowiadają wzmożone patrole policji w centrach handlowych i miejscach publicznych oraz wdrożenie dodatkowych programów profilaktycznych, mających zapobiegać przemocy wśród młodzieży.











































